Protokoły z sesji Rady Miasta

Protokół Nr 22/04/IV z sesji Rady Miasta z dnia 07.09.2004r (część I)

Protokół Nr 22
z Sesji Rady Miasta Puszczykowa
w dniu  07.09.2004 r.
Godzina rozpoczęcia sesji: 16.00
Lista obecności stanowi załącznik do protokołu.
 
I. Otwarcie sesji
Przewodniczący Rady M. Thiel-  powitał zebranych w szczególności zaproszonych gości i stwierdził, że jest quorum radnych na sali i Rada jest władna do podejmowania uchwał.
-    Przewodniczący Rady M.Thiel - wiadomo wszystkim, że nastąpiła tragedia w Biesłanie i uważam, że powinniśmy w tej sytuacji wyrazić nasze współczucie dla tych wszystkich osób, które zostały tą tragedią dotknięte. Jest to sytuacja osobliwa, do tej pory różne akty terrorystyczne były kierowane przeciwko ogółowi mieszkańców, a tutaj zostały skierowane przede wszystkim do dzieci. Wydaję mi się, wobec powyższego, co zresztą zostało potwierdzone we wnioskach radnych, że musimy zająć tutaj odpowiednie stanowisko, aby wyrazić nasze współczucie dla tej sytuacji. Proszę Państwa, proszę zatem uprzejmie o powstanie i o wyrażenie naszego współczucie dla wszystkich ofiar tej tragedii minutą milczenia. Dziękuję bardzo. Niezależnie od tego informuję, że  pozwoliliśmy sobie z Panem Burmistrzem, natychmiast jak została ta sprawa ujawniona, przekazać w imieniu społeczności naszego Miasta, na ręce Konsula Generalnego Rosyjskiego w Poznaniu złożyć stosowne wyrazy współczucia. Treść listu odczytano.
 
II. Przyjęcie porządku obrad
Przewodniczący Rady prosi o ewentualne uwagi do przedłożonego porządku obrad.
-    Radna I.Jankowska- mam taką propozycję, aby po punkcie trzecim ogłosić przerwę w sesji, przeprowadzić debatę - Edukacja w Mieście, a następnie wznowić sesję w punkcie piątym. Chodzi mi o sytuację, aby na czas debaty nie było sesji. Aby również mieszkańcy, osoby, które mogłyby nie mieć uprawnień do zadawania pytań, aby mogły to robić. Aby nie powtórzyła się sytuacja analogiczna do ostatniej sesji, gdzie mieliśmy absurd, że mieszkaniec nie mógł zadać prostego pytania i musiało to być robione przez osobę trzecią.
-    Radna M. Ornoch-Tabędzka- prosiłabym o rozważenie możliwości przesunięcia z dzisiejszej sesji uchwał nr 118 i 119. Pani Arleta Palmowska i Pan Ryszard Grzęda prosili mnie o wniesienie tej prośby z uwagi na to, że Komisja Pojednawcza, na której chcieli dojść do porozumienia z sąsiadami i prosić o zmianę zapisu w uchwale, nie doszła do skutku. Mają nadzieję, że ta Komisja Pojednawcza dojdzie do skutku w terminie późniejszym i w związku z tym ta prośba.
-    Przewodniczący Rady M. Thiel- czy ktoś chce zająć głos w stosunku do pierwszego wniosku, Pani Jankowskiej?. Myśmy już mieli kilka takich wyłomów i robiliśmy, że w tej sprawie wolne głosy przenosiliśmy. Ale w zasadzie, trzymaliśmy się tego żeby, jeżeli chodzi o samą merytoryczną stronę, to jednakowoż, na to są radni, żeby oni reprezentowali poszczególnych mieszkańców. Wobec powyższego, prosiłbym uprzejmie o zastanowienie się. Czy ktoś ma jeszcze inne stanowisko na ten temat.
-    Radna M.Ornoch-Tabędzka- chciałabym tylko zauważyć, że umieszczono tutaj zapis, że jest to debata. W związku z tym , jeśli jest to debata. Tylko z tego tytułu wynikała nasza prośba wyrażona przez Panią Jankowską.
-    Przewodniczący Rady M.  Thiel- Pozwolę sobie stwierdzić, że słowo debata w tym wypadku nie oznacza rozszerzenia dyskusji na całą społeczność. Debata to jest po prostu tylko omawianie pewnych spraw przez Radnych, które nie kończą się żadnymi uchwałami, ani żadnymi szczególnymi postanowieniami chyba, że zostało to z góry zaplanowane. A w tej sytuacji przewidywaliśmy tylko omówienie wszystkich spraw związanych z oświatą w Mieście i ewentualne rozmowy z dyrektorami. Czy jeszcze jakieś pytania na ten temat?
-    Radna I. Jankowska- mam prośbę, aby następnym razem słowo "debata" proponowałabym, jeśli nie ma być debata przeprowadzona i dyskusja i nie mają być z tej dyskusji wyciągnięte jakieś wnioski, aby użyć po prostu słowa "informacja" na temat edukacji w Mieście. Cel debaty zawsze musi jakiś być. Ja tego celu na dzień dzisiejszy nie poznałam.
-    Radny S. Balbierz- Panie Przewodniczący uważam, że jeżeli mieszkańcy są, a jest sprawa oświaty, na pewno mają jakieś pytania. Bo radni na pewno wszystkiego nie wiedzą. W związku z tym bardzo bym prosił, aby tę debatę przeprowadzić.
-    Przewodniczący Rady M. Thiel- Skoro nie ma innych głosów, proszę uprzejmie o przeprowadzenie głosowania. Przypominam, że zmiana porządku obrad wymaga ośmiu głosów kwalifikowanej większości za zmianą. Kto jest za zmianą porządku obrad w taki sposób, jaki proponowała Pani Jankowska?
W głosowaniu (5 głosów "za", 6 "przeciw", 2 wstrzymujące) wniosek odrzucono.
-    Przewodniczący Rady M. Thiel - następny wniosek o zniesienie z porządku obrad.  Projekty 117 i 118 wiążą się ze sobą, a nie z projektem 119  Projekt 118 to jest tylko poprawka, uchwalenie tego samego co uchwalaliśmy na poprzedniej sesji z tą tylko zmianą, że zostanie załączony prawidłowy załącznik, dotyczący właściwej linii zalewowej, na tym terenie. Nie sądzę, żeby to miało jakiś wpływ na projekt  119.
-    Radny P. Bekas- może Pani Przewodnicząca Komisji Pojednawczej przybliży co jest rozpatrywane w tej chwili, co jest przedmiotem sporu, między kim itd. Czy stroną jest miasto, czy są to dwie prywatne osoby i tak naprawdę o co chodzi. Bo ja widzę, że uchwała 117 i 118 dotyczy planu przestrzennego. Ktoś tam złożył zarzut jakiś i to jest kwestia oddalenia zarzutu.
-    Radna H.Rapalska-Kaczmarek- jako Przewodnicząca Komisji Ładu Przestrzennego się wypowiem. Ponieważ plan południe- Niwka został podzielony na dwie części. Na część, do której nie było zarzutów i część, do której wpłynęły zarzuty. Przedmiotowa działka, której dotyczą zarzuty i cała uchwała 119 jest to działka, która leży na granicy terenu, dla którego uchwalamy plan uchwałą 119. dlatego przypuszczam, że Pani Tabędzka wystąpiła odnośnie obu uchwał, ponieważ ewentualnie jakieś ustalenia odnośnie zarzutu, który jest wymieniony w uchwale 119, mogą mieć wpływ na pewne ustalenia planu. Część komisji wnioskowała, ponieważ dalej prace nad tym planem zgodnie z informacjami uzyskanymi od Pani Stempniak będą przebiegać, że może byłoby dobrze, żeby taka komisja odnośnie tego zarzutu i możliwości porozumienia się, Komisja Pojednawcza, żeby się odbyła, żeby nie było znowu konieczności powtórnego wykładania planu, następnych zarzutów itd. Wydawało nam się, że lepiej doprowadzić do próby porozumienia pomiędzy dwoma stronami leżącymi po dwóch stronach granicy działki, niż wykładać plan i znowu oczekiwać następnych zarzutów i żeby ta sprawa toczyła się następny rok, czy dwa lata. I do tej komisji nie doszło.
-    Radny P. Bekas- My zaczynamy tak naprawdę omawiać ten punkt programu. W związku z tym, jeżeli my go skreślimy, w ogóle nie dojdzie do dyskusji. Dlatego proponuję podtrzymać to. Jeżeli dojdziemy w trakcie dyskusji wniosku, że lepiej to zdjąć, to niech to nastąpi w tym punkcie programu. Jeżeli to w tej chwili zdejmiemy, w ogóle do dyskusji nie dojdzie.
-    Radna I. Jankowska- ponieważ wprowadziliśmy taki zwyczaj, że jeśli już zostanie porządek obrad przegłosowany to uchwała powinna być przegłosowana "za" albo "przeciw". Tak się stało podczas kilku kolejnych sesji. Kiedy wytłumaczono mi, że nie można zdjąć i, że przedyskutujemy ten temat później. Później nie była uchwała zdjęta. Proponuję przegłosować wniosek Pani Tabędzkiej.
-    Radny J. Szafarkiewicz- my tu rozmawiamy o porządku obrad, a to już są pytania konkretnie do projektu uchwały. Wnoszę o głosowanie wniosku.
-    Radny P. Bekas- nie jest to prawdą. Przecież ile razy zdarzyło się, że w trakcie dyskusji dochodziliśmy do sytuacji, że należy to przełożyć na następną sesję, przygotować. Proponuję zostawić program tak jak jest, a wrócić do tych spraw przy danym punkcie obrad.
-    Radna M. Ornoch- Tabędzka- Czy możemy przegłosować tę propozycję?
-    Przewodniczący Rady M.  Thiel- Proszę bardzo, ale propozycja Pana Bekasa nie wyklucza możliwości przychylenia się do Pani wniosku, zmierza do tego, żeby rozważyć tę sprawę merytorycznie przy omawianiu tego i wtedy można będzie podjąć decyzję, czy rzeczywiście te dwie sprawy łącznie kwalifikują się do dalszego procedowania. Ale to nie zmieniałoby porządku obrad.
-    Radna M. Ornoch- Tabędzka- Rzeczywiście w tej chwili rozmawianie i tłumaczenie dlaczego proszę o zdjęcie uchwał doprowadza do tego, że dyskutujemy nad uchwałami. Nie chciałabym tego robić. Prosiłabym tylko o przegłosowanie. Wycofuję się z mojej pierwszej propozycji, po przemyśleniu w tej chwili, wycofania uchwały nr 118. natomiast proszę o wycofanie ewentualnie uchwały nr 119, czyli tej w sprawie rozpatrzenia zarzutów Pani Arlety Palmowskiej i Pana Ryszarda Grzędy.
-    Radny P. Bekas- Chciałbym na jedną podstawową, formalną rzecz zwrócić uwagę. Jeżeli wycofamy uchwałę, to przestajemy mieć możliwość dyskutowania na ten temat. Domyślam się, że zarzut został złożony na piśmie. W związku z tym on formalnie istnieje. I Burmistrz, czy Rada Miasta, czy Urząd Miasta musi to rozpatrzyć, są terminy. Jeżeli my to będziemy odsuwać, jaka jest gwarancja, że to zejdzie, że ten ktoś wycofa zarzut. Zarzut istnieje i musimy się do niego ustosunkować. Uważam, że jeżeli w trakcie dyskusji dojdziemy do innych wniosków, to taka będzie decyzja rady. Zamykamy sobie możliwość dyskutowania na ten temat, nie przyjmując tego punktu programu.
-    Przewodniczący Rady M. Thiel- Jeżeli rzeczywiście zaistniałaby możliwość ugodowego załatwienia tej sprawy, to ja też jestem skłonny się wstrzymać. Pani naświetli sytuację i będzie można tę sprawę głosować.
-    Radna M. Ornoch-Tabędzka- Dobrze Panie Przewodniczący, zgadzam się jeśli Rada taką decyzję podejmie.
W tym miejscu na salę obrad przybył radny  M.Rzepczyński.
-    Przewodniczący Rady  Thiel- Proszę uprzejmie o przegłosowanie, o zdjęcie tego w tej chwili, zdjęcie z porządku obrad. Kto jest za tym wnioskiem?
W głosowaniu (6 głosów "za", 6 "przeciw", 2 wstrzymujące) wniosek odrzucono.
-    Przewodniczący Rady M. Thiel - przechodzimy do następnego punktu. Najpierw proszę o przegłosowanie porządku obrad w tej formie, jaka została przyjęta.
Kto jest za przyjęciem porządku obrad. W głosowaniu ( 8 za, 2 przeciw, 4 wstrzym) porządek obrad został przyjęty.
 
III. Przyjęcie protokołu z sesji w dniu 06.07.04.
 
-    Przewodniczący Rady M.Thiel - oświadczam, że nie dotarły do mnie żadne wnioski o uzupełnienie, bądź poprawki tego protokołu. Pani Tonder, która protokołowała zgłosiła kilka kilka autopoprawek.
-    Protokolant E. Tonder- jest pięć poprawek, ale to są błędy stylistyczne i komputerowe. Tam nie ma słownych przeinaczeń, tylko poprawki w tekście.
-    Przewodniczący Rady M. Thiel-  odczytał proponowane korekty. Nie ma więcej uwag, wobec tego proszę uprzejmie o przegłosowanie przyjęcia protokołu. Kto jest za przyjęciem protokołu?
W głosowaniu ( 14 za) protokół przyjęto jednogłośnie.
 
IV. EDUKACJA W MIEŚCIE
-    Przewodniczący Rady M.Thiel - Proszę uprzejmie Pana Burmistrza o wprowadzenie nas do tej sprawy.
-    Burmistrz Miasta J.  Napierała - Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo. Jak ogólnie wiadomo jednostki oświaty, które podlegają na mocy ustawy pod nasz samorząd, to są jednostki na szczeblu przedszkoli, szkół podstawowych oraz gimnazjów. Tak się składa, że kilkanaście lat temu rada pierwszej kadencji postanowiła, żeby przedszkola były prowadzone u nas w formie prywatnej. W związku z tym tak to trwa do dzisiaj. Mamy trzy przedszkola niepubliczne- jedno w Puszczykowie, drugie na styku Puszczykowa i Puszczykówka oraz trzecie w Puszczykówku. Razem w przedszkolach mamy około 115 dzieci, około, bo ta sytuacja się zmienia. Są tu obecne Panie dyrektor, więc ewentualnie tę liczbę uściślą. Jest pewna liczba miejsc, która może być wykorzystana. Także nie ma obawy, że jakieś dziecko z naszego Miasta nie będzie mogło do przedszkola uczęszczać. W dwóch przedszkolach jest po pięćdziesięcioro dzieci, a w jednym jest ponad setka, w tym na ul. Przyszkolnej. W szkołach podstawowych, w tym roku szkolnym naukę pobiera 649 uczniów, nieco więcej jest w SP nr 2, niż SP nr1. Do tego dochodzą uczniowie klas zerowych, których jest siedemdziesięcioro kilkoro dzieci, ponieważ ta liczba, z tego co wiem też się zmieniła, w ciągu ostatnich dwóch dni. I około 30 sześciolatków chodzi do zerówki w przedszkolach. Dla przykładu podam, że w tym roku gimnazja ukończyło 153 absolwentów , czyli wynikałoby z tego, że jest znaczna różnica, jeżeli chodzi o liczbę dzieci kończących ten poziom edukacji, jakim my się tutaj opiekujemy, czyli gimnazjum, a tych, które rozpoczną naukę w przyszłym roku. Mamy dwa gimnazja, do których w tej chwili uczęszcza 401 uczniów. Sytuacja właściwie się nie zmienia. Tak jak kilkanaście lat temu, jak powiedziałem, co do formy prowadzenia przedszkoli, rada postanowiła, to zostało utrzymane. Według naszej informacji i porównań, które robimy jest to mimo wszystko najtańszy sposób prowadzenia tej formy opieki nad dziećmi, w porównaniu z sąsiednimi gminami. A w szkołach podstawowych i w gimnazjach już podałem ilu uczniów mamy. Oczywiście możemy przyjąć, że chcielibyśmy, żeby nasze szkoły wyglądały nieco inaczej niż wyglądają. Ale jak Państwo wiecie, cały czas trwają albo większe, albo mniejsze inwestycje. W każdym razie, w stosunku do subwencji, musimy około 30 % dokładać z naszego budżetu, tak to wynika z liczb. Tylko gminy o charakterze wiejskim mogą sobie ewentualnie sobie zbilansować koszty utrzymania szkół, ponieważ subwencje otrzymują o współczynniku 1,3. My jesteśmy Miastem, które nie uzyskuje zwiększonej subwencji, tylko tę subwencję podstawową. Nasze szkoły charakteryzują się tym, że u nas funkcje dyrektorskie pełnią tylko dyrektorzy, nie ma zastępców. Proszę o ewentualne pytania.
-    Radny K. Jopek- Przewodniczący Komisji Edukacji i Kultury Rady Miasta -  w uzupełnieniu chciałem powiedzieć, że w dniu 3 września spotkała się nasza Komisja z dyrektorami puszczykowskich szkół podstawowych i gimnazjów w celu omówienia przygotowania szkół do nowego roku szkolnego oraz ustalenia najpilniejszych do załatwienia potrzeb. Dyrektorzy szkół przedłożyli komisji informacje dotyczące liczebności klas, gdzie komisja zauważa tendencję spadkową, spowodowaną niżem demograficznym. Nie ma klas zbyt licznych, są to pojedyncze przypadki we wszystkich szkołach. Zajęcia we wszystkich szkołach odbywają się na jedną zmianę, to jest też uważamy bardzo korzystne i kończą się nie później niż kilka minut po godzinie szesnastej. Wszystkie szkoły prowadzą dla dzieci i młodzieży zajęcia pozalekcyjne. One są organizowane, podobnie jak w poprzednich latach na zasadzie, że dzieci wypełniają ankiety w jakich zajęciach chciałyby uczestniczyć i na tej podstawie są organizowane te zajęcia pozalekcyjne. W SP 1 Pani dyrektor, w poprzednim roku nie udało się załatwić remontu prysznicy przy sali gimnastycznej. To jest koszt szacunkowy ok. 60 tys. zł. oraz wydzielenie z części korytarza miejsca na bibliotekę. Organizacja pracowni językowej i tutaj jest deklaracja Rady Rodziców tej szkoły. I było pytanie dotyczące łącznika między szkołą podstawową, a salą i elewacja budynku szkoły. W SP 2 najpilniejsza sprawa to wymiana jeszcze części okien w starym budynku i kwestia monitoringu boiska szkolnego. W Gimnazjum nr 1 modernizacja rozbiegu do skoku w dal, to zostanie wykonane w ramach promocji przez jedną z firm oraz wymiana żaluzji w salach lekcyjnych i sukcesywna wymiana stołów i krzeseł w salach. W Gimnazjum nr 2 odczuwalny jest brak sal lekcyjnych. Uczniowie korzystają z sal LO lub z internatu szkolnego. Chciałem podkreślić fakt, że uczniowie puszczykowskich szkół, według przedłożonych na wcześniejszych posiedzeniach komisji informacji, osiągają dobre wyniki testów sprawdzających nauczanie. Te wyniki nie odbiegają od wyników uzyskiwanych przez uczniów na szczeblach powiatowych i wojewódzkich. Dyrektorzy szkół podkreślają dobre wyposażenie placówek w pomoce naukowe i multimedialne. Po spotkaniach z dyrektorami placówek szkolnych Komisja Edukacji i Kultury uważa jako konieczny do załatwienia problem monitoringu boisk szkolnych dlatego, że następują liczne zniszczenia na boiskach. One są dokonywane nie tylko przez młodzież tych szkół, ale też przez młodzież starszą, czy przez inne osoby, nawet spoza miasta i spoza szkół. Monitoring pozwoliłby uchronić zarówno dzieci i młodzież przed przebywaniem osób nieupoważnionych do wejścia na boisko szkolne w trakcie przerw szkolnych oraz w dużej mierze zmniejszyłby skutki wandalizmu. Dlatego Komisja Edukacji i Kultury zwraca się z prośbą do Burmistrza Miasta oraz Komisji Budżetowej Rady Miasta o uwzględnienie w przyszłorocznym budżecie kosztów instalacji monitoringu na boiskach szkolnych oraz przedszkolnych. Chciałem krótko powiedzieć, że sprawę przedszkoli Komisja omawiała na jednym ze spotkań z dyrektorami tych placówek oraz na ostatnim posiedzeniu omawiany był problem tych placówek przez Pana Ewicza oraz przez Panią Katarzynę Świniarską. Z wyjaśnień Pana Ewicza wynika, że w placówkach dokonano niezbędnych remontów. A już na pewno dokonano tych  prac, które były zalecone przez Sanepid. Pani Katarzyna Świniarska nie zgłaszała problemów wychowawczych bądź edukacyjnych w tych placówkach. Wszystkie dzieci z terenu Miasta, których rodzice zgłosili chęć przyjęcia do przedszkoli zostały przyjęte do naszych placówek.
-    Radna U.Rudzińska - chciałabym zapytać o dwie sprawy, na które zwróciłam uwagę. Czy zajęcia dla dzieci z Gimnazjum nr 2, które odbywają się w budynku innym niż budynek tej szkoły są z formalnego punktu widzenia zatwierdzane w razie wypadków w szkole, czy coś takiego. Chodzi o zajęcia w liceum, czy salach internatu.
-    Radny K. Jopek- jest tutaj zaproszona Pani Dyrektor Gimnazjum nr 2, być może to jest bardziej pytanie do Pani Dyrektor. Jeżeli można prosić o odpowiedź, to prosiłbym w tej kwestii o odpowiedź.
-    Pani M. Borowska -Dyrektor Gimnazjum nr 2- Nauczyciel ze szczególną ostrożnością przeprowadza z jednej strony na drugą i jest akceptacja Kuratorium. Kurator jest zorientowany w tym, że mamy taką potrzebę korzystania z sali na drugiej stronie drogi.
-    U.Rudzińska -. chciałam spytać o przewidywaną kwotę remontu prysznicy w SP nr 1, czy źle usłyszałam, że 60 tys. zł.
-    Radny K. Jopek- z informacji, które Pani Dyrektor SP nr 1 przedłożyła te pomieszczenia przy sali gimnastycznej, koszt tych remontów ok. 60 tys. zł.
-    Radna M. Ornoch Tabędzka - usłyszeliśmy sporo liczb, danych statystycznych o liczbie uczniów, o tym ile w gimnazjum, ile w szkole podstawowej, ile klas. Natomiast ja bym chciała wiedzieć ile osób kontynuuje, opuszczając gimnazjum, naukę w Liceach Ogólnokształcących? Czy szkoły śledzą losy swoich absolwentów? Drugie pytanie dotyczy problemów młodzieży. Czy pojawiają się jakieś problemy, które ocierają się o patologie. Na ile psycholog, pedagog jest zaangażowany w sprawy rozwiązywania problemów młodzieży.
-    Burmistrz Miasta J. Napierała- w kwestii uczniów, którzy nie kontynuują nauki w szkołach średnich jest to mniej niż 10%. Na liczbę, która podałem 163 uczniów, którzy skończyli szkołę, około 10-12 dzieci nie chodziło do szkół średnich tylko do szkół zawodowych. Także nie jest to duży wskaźnik. Z tym, że większość dzieci kończących gimnazja nasze uczęszcza do innych szkół średnich niż w Puszczykowie. W Puszczykowie jest to niecałe 40%. Natomiast odnośnie drugiego pytania to bym prosił Państwa dyrektorów o wypowiedzenie się, ponieważ najlepiej znają sytuację.
-    Radny K.Jopek - pytaliśmy na spotkaniu o takie sprawy, o narkotyki itd. Nikt z dyrekcji nie ukrywa, że nie słyszał, że na terenie Miasta nie było narkotyków, ale na terenie szkoły nie było tych problemów jak do tej pory.
-    Dyrektor Gimnazjum Nr 1 T. Żak- jeśli chodzi o kwestię związaną z narkotykami, tak jak Pan przewodniczący powiedział na terenie szkoły nie obserwujemy sytuacji, która wskazywałaby w sposób jednoznaczny, iż placówka ta jest terenem wymiany, sprzedaży, czy możliwości kupna narkotyków. Natomiast z badań, które prowadzimy, z obserwacji, nawet ze źródeł zewnętrznych wynika jednoznacznie, że młodzież gimnazjum ma kontakt z narkotykami wie, gdzie można je kupić w Puszczykowie i zna osoby, które te środki rozprowadzają. I tutaj apelujemy do rodziców, również poprzez fachowców, których sprowadzam z innych miejscowości, aby prowadzić działalność profilaktyczną wśród rodziców, po to aby wskazać rodzicom, że ten problem istnieje i należy się nim zająć w domu. Zjawiskiem, które obserwujemy od dwóch lat są zjawiska niedostosowania się uczniów do warunków otaczającej rzeczywistości, czy warunków, z którymi się borykają w okresie dojrzewania. To są sytuacje które dotyczą np. utraty własnej tożsamości, popadanie w akty popadania desperackich kroków, anoreksję itd. W tym wypadku, przy pomocy pani psycholog, próbujemy te problemy na terenie szkoły rozwiązywać. Pani psycholog ustala wspólnie ze mną plan, który jest realizowany w ciągu roku. Plan ten dotyczy zarówno aspektów grupowych, czyli np. umiejętność radzenia sobie ze stresem, umiejętność asertywnego podejścia do pewnych problemów, jak również dotyczy pojedynczych przypadków, które są zgłaszane przez uczniów, przez rodziców, przez nauczycieli. Jest to placówka mała, liczy w tym roku szkolnym 169 uczniów więc pewne problemy są rozwiązywane od ręki. Pewne zjawiska dusi się w zarodku.
-     Radny P. Bekas- Panie Dyrektorze, poza narkotykami jest problem wymuszeń w gimnazjach. Czy ten problem występuje? I drugie pytanie- czy fakt, że szkoła podstawowa i gimnazjum są w tym samym budynku, czy w związku z tym są jakieś problemy. Bo do mnie docierało, że są problemy z jakimiś tam wymuszeniami, z jakimiś tam opłacaniem się małych dzieci.
-     Dyrektor T. Żak- jeżeli chodzi o problem wymuszeń to z pewnością to zjawisko istnieje. Jest to zjawisko, które pojawia się falowo, co roku. Wiąże się z przejściem dzieci z klas szóstych do pierwszej klasy gimnazjalnej. I wówczas występuje dziwny przeskok w świadomości uczniów, że są w szkole niejako wyższej, a więc ich prawa w sposób znaczący wzrastają. I w stosunku do dzieci młodszych, klasa IV-V, takie zjawiska w sposób marginalny występują. Dzięki dobremu kontaktowi z Panią dyrektor możemy sobie od razu takie sytuacje przekazywać i docierać do bezpośrednich adresatów tych wymuszeń i powodować, że tego typu zjawiska są ograniczane. Aczkolwiek  są trudno uchwytne. Jeżeli chodzi o pytanie pierwsze, związane z  przebywaniem w jednym budynku, to uważam, że ustawa o systemie oświaty wyraźnie mówi, że te dwa środowiska powinny być oddzielone. Natomiast moje zdanie na podstawie trzyletnich obserwacji jest takie, że tej szkole służy to obydwu grupom dzieci. Gimnazjaliści też muszą się uczyć pewnej odpowiedzialności za swoje czyny i uważam, że nie można odgradzać, tworzyć sztucznych gett, gdzie z za płotu będą na siebie spoglądać dzieci młodsze na dzieci starsze itd. Chodzi o to, żeby uczyć zasad tolerancji, uczyć zasad współżycia, służenia wzajemną pomocą. Myślę, że można uznać za pewien wspólny sukces, że na razie ta wspólna płaszczyzna porozumienia się, poza tymi wyjątkami, które są, jest bardzo dobra. Nie sądzę, żeby była potrzeba tworzenia oddzielnych wejść, oddzielnych przejść, boisk itd. Są przerwy zróżnicowane w ten sposób, że dzieci najmłodsze nie stykają się bezpośrednio z gimnazjalistami. Natomiast klasy IV-VI, tutaj jest pewna symbioza, to są też rodzeństwa, generalnie się to przekłada na wspólny front. Jest zawsze krótkotrwałe zjawisko tzw. fali. Klasy pierwsze są w jakiś sposób "witane". Są to dwu-trzydniowe zjawiska, które są eliminowane od razu i później już tych zjawisk nie ma.
-    Dyrektor Szkoły Podstawowej Nr 1 E. Budzyńska- Większość pytań dotyczyła gimnazjum i problematyka związana z narkotykami, czy z innymi używkami. Nam może jest jeszcze, bo nie możemy spać spokojnie, ale nam jest może bardziej daleka niż w gimnazjach. Natomiast w każdym wieku dziecka problemy natury emocjonalnej, czy psychicznej się zdarzają. I my sobie też próbujemy z tym dawać radę. Może wspomnę tutaj o rosnącym problemie zespołu nadpobudliwości i radzenia sobie ze stresem szkolnym, z czym myślę najbardziej dyrektorzy i nauczyciele szkół podstawowych muszą sobie dawać radę. Podsumowując to co Pan dyrektor powiedział, my sobie próbujemy radzić, wspólnie z rodzicami, przez współpracę z pracownią psychologiczno-pedagogiczną, ale również bierzemy udział w różnych szkoleniach, które nam mają pomagać te sytuacje rozwiązywać. Teraz powiem może na temat tej wspólnoty między szkoła podstawową i gimnazjum, bo to zdaje się nurtuje Państwa również. Zadaniem każdego dyrektora placówki jest monitorowanie jakości pracy szkoły oraz monitorowanie i mierzenie różnych obszarów, w tym również samopoczucia uczniów. I każdy z nas jakieś narzędzia mierzenia stosuje. Najczęściej są to ankiety, ale również rozmowy z rodzicami, rozmowy z uczniami. I na podstawie tego co robiliśmy w ubiegłym roku muszę powiedzieć, że tak jak zawsze, bo przecież jak była szkoła ośmioklasowa też zdarzały się sytuacje, że ośmioklasista miał problem z młodszym kolegą z klasy powiedzmy czwartej. Tak również tutaj zdarzają się sytuacje, gdzie są jakieś konflikty. Natomiast nie jest to sytuacja, mówię to na podstawie ankiety, którą przeprowadziliśmy wśród rodziców i to była duża liczba rodziców, właściwie takich zgłoszeń. Na około 100 rodziców, to być może 5 zdarzyło się takich zgłoszeń. Czyli myślę, że to nie jest problem na miarę, że należy coś zmieniać. Bo powtarzam, że pracowaliśmy kiedyś w szkole ośmioklasowej i te problemy też się zdarzały. Natomiast naszym zadaniem jest to, żebyśmy potrafili sobie z tym poradzić, żeby nasze dzieci się nauczyły ze sobą spędzać czas, a nie żeby je od siebie oddzielać. Większość jednak rodziców, i większość uczniów jest zadowolona z tego, że dzieci chodzą do gimnazjum w tym samym miejscu, jest to gimnazjum mniejsze. Podobnie chwalą sobie to, że szkoła jest mała, jest nazywana szkołą środowiskową, gdzie każdy z nas ucznia przynajmniej poznaje. Bo 300 dzieci to nie jest taka liczba, gdzie się nie wejdzie na lekcje w roku szkolnym przynajmniej trzykrotnie plus inne miejsca, gdzie te dzieci obserwujemy. Pani pytała o te prysznice. Kwota rzeczywiście wydaje się zawrotna, ale jest to kwota na podstawie kosztorysu inwestorskiego, który zleciłam wykonać, ponieważ miałam zabezpieczone pieniądze. Okazuje się, że było ich za mało. To jest duże pomieszczenie, które ma być podzielone na dwie części- na chłopcy i dziewczęta. Trzeba tam wymienić izolację, być może to tyle kosztuje. Przeglądałam wnikliwie ten kosztorys. Oczywiście wykonanie nie będzie pewnie w kwocie 60 tys. zł, ale tyle muszę mieć, żeby podejść do przetargu. Także to nie jest żaden nasz wymysł, tylko opieramy się na zleconym kosztorysie.
-    Radny K. Jopek- jeszcze mam prośbę o wyjaśnienie nam, bo z tego co otrzymaliśmy informację, przybywa dużo dzieci z rodzin, które ubożeją w naszym Mieście. Wiem, że jest problem dożywiania dzieci, szczególnie  tych młodszych i wiemy, że szkoły sobie radzą. Jeżeli można kilka słów na ten temat prosić Panią dyrektor, to bym prosił o zabranie głosu.
-    Dyrektor E. Budzyńska- Myślę, że mówię w imieniu nas wszystkich. Z roku na rok coraz bardziej zauważamy ubożenie środowiska, bo to widać po naszych dzieciach. Widać z jakim trudem muszą się przygotowywać do przynoszenia różnych przyrządów na lekcje, z jakim trudem przygotowuje się wycieczkę klasową. Wszystkie dzieci, mimo różnych zasobów materialnych, chciałyby na wycieczkę pojechać. Czyli są to problemy dziecka w wieku szkolnym. Natomiast radzimy sobie z tym problemem ubożenia w różny sposób. Mamy bardzo dobry kontakt z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej i na bieżąco, kiedy mamy jakiś sygnał, staramy się zgłaszać i jeśli to jest możliwe otrzymujemy dofinansowanie w formie obiadu. Natomiast również Rada Rodziców i Caritas też pomagają w bieżących problemach typu niedożywienie, podręczniki są problemem. Jest to problem coraz większy, jest to problem większości dzieci w Polsce. Może nasz mniejszy niż w innych regionach kraju. Myślę, że dajemy sobie jakoś z tym radę.
-    Radna M. Ornoch-Tabędzka- Mam pytanie odnośnie kwalifikacji nauczycieli. Po to, żeby zapewnić godziwe warunki, potrzebni są wykwalifikowani pedagodzy. Chciałabym się dowiedzieć jak wyglądają sprawy kwalifikacji, ilu jest nauczycieli dyplomowanych, ilu jest mianowanych, czy się dokształcają, czy pieniądze przeznaczane na dokształcanie są wykorzystywane?
-    Burmistrz  M. J. Napierała- poproszę Państwa dyrektorów, żeby tę kwestię każdy powiedział o swojej szkole.
-    Dyrektor SP Nr 2  M.Szubert - jeśli chodzi o pytanie dotyczące doskonalenia jest ono rozszerzone od kilku lat, jak tylko weszła reforma oświaty. Nauczyciele korzystają z różnych form dokształcania Są to formy wewnętrzne i organizowane poza terenem szkoły. W tej chwili zatrudniam 33 osoby, w tym jedna osoba tylko nie ma pełnych kwalifikacji, której wygasa umowa w 2006 roku. Pozostałe osoby mają wyższe wykształcenie magisterskie, przygotowanie pedagogiczne. Są trzy osoby z licencjatem. Jeśli chodzi o stopień awansu zawodowego, mam dwóch nauczycieli dyplomowanych, pozostali mianowani, czterech dopiero za dwa lata osiągnie mianowanie i w tej chwili trójka na stażu. Także wszystkie stopnie awansu grona przekrojem można Państwu przedstawić. Doskonalenie na pewno jest bardzo mocno przez nauczycieli wykorzystywane, ponieważ zmuszają nas do tego wszystkie formy pracy, które musimy z dziećmi stosować. Nie mam kłopotów z tym, aby ktokolwiek z nauczycieli odmawiał takiej współpracy. Każda forma doskonalenia przenosi się na szkołę tzn. nauczyciel nie zostawia tych umiejętności tylko sobie. Widać to na lekcjach, podczas naszych hospitacji, czy innego nadzoru pedagogicznego, który też mamy obowiązek prowadzić. Także na 33 osoby, jedna osoba, co nie znaczy, że jest to nauczyciel, który nie może pracować. Jest to nauczyciel, który ma 26 lat pracy, jest świetnym praktykiem również się doskonali, ale nie zdobył tego ostatniego szczebla.
-    Dyrektor SP Nr 1 E.  Budzyńska- mam 36 nauczycieli pracujących, w tym dwóch nauczyciele dyplomowani, sześć osób nauczyciele kontraktowi, jedna osoba to stażysta, reszta to nauczyciele mianowani. Wszyscy nauczyciele zatrudnieni w tym roku szkolnym spełniają wymagane kwalifikacje. Z wyjątkiem nauczycieli z klas zerowych, gdzie wystarczające są kwalifikacje, które posiadają obie Panie, czyli studium nauczycielskie, reszta nauczycieli ma wykształcenie wyższe magisterskie, jedna ma wyższe zawodowe. Nauczyciele się szkolą. Myślę, że szkolą się nie tylko w związku z awansem, ale również z tego powodu, że chcą sobie jak najlepiej poradzić z problematyką.
-    Dyrektor G nr 2 M.Borowska -  zatrudniam 26 nauczycieli, 2 nauczycieli przebywa na urlopach zdrowotnych, 2 nauczycieli to nauczyciele dyplomowani, 4 stażystów, pozostali to nauczyciele mianowani. Pojawił się problem z nauczycielem j. Angielskiego. Zostanie zatrudniony nauczyciel z niepełnymi kwalifikacjami, jest na to zgoda kuratora.
-    Dyrektor G nr 1 T. Żak- W gimnazjum zatrudniamy 16 nauczycieli, z tego 4 nauczycieli dyplomowanych, 6 kontraktowych. Cała kadra ma pełne kwalifikacje z wyjątkiem jednej osoby, która jest zatrudniona w tym roku na okres nieobecności nauczycielki języka angielskiego. Jest to anglistka, która ma przygotowanie pedagogiczne, a w tej chwili jest na drugim roku Wyższej Szkoły Języków Obcych. Uzyskałem akceptację, że mogę tę osobę zatrudnić. Jeśli chodzi o doskonalenie to środki, które mamy są wykorzystywane praktycznie w 100 %. Wielu nauczycieli jest w trakcie uzyskiwania kolejnego stopnia awansu zawodowego. Ponadto nauczyciele podejmują inne szkolenia i studia podyplomowe.
-    Przewodniczący Rady M. Thiel- słyszeliśmy problemy szkół w Puszczykowie, czy w Puszczykówku też są te same problemy, czy jeszcze może jakieś dodatkowe?
-    Dyrektor SP nr 2 M.Szubert - nasze dzieci są cały czas razem, nie są oddzielone. Małe dzieci mają inaczej przerwy. Natomiast jeśli chodzi o poruszane problemy wychowawcze, na pewno też są, ale przy dobrej współpracy z rodzicami i jeżeli odczuwamy, że mamy dobre zrozumienie z jednej i z drugiej strony, dochodzimy do porozumienia. Są to czasami drobne zdarzenia, czasami są to zdarzenia, że dziecko jest chore, ma jakąś dysfunkcję, wówczas są problemy. Na dzień dzisiejszy ten obszar szkoły mamy opanowany.
-    Radny P.Bekas- wydaje mi się, że problemem SP nr 2 i Gimnazjum nr 2 jest sprawa monitoringu. Jest problem dozoru boisk sportowych. Przypuszczamy co się dzieje tam wieczorami. Uważam, że problem monitoringu w przypadku szkół nr 2 jest dużym problemem i należałoby coś w tym sensie zrobić. Korzystając z obecności Pań dyrektor z przedszkola, może Panie coś powiedzą, o jakichś  problemach, które dotyczą przedszkoli.
-    Radna H. Rapalska-Kaczmarek- mam jeszcze pytanie dotyczące szkół. Czy w tym roku szkolnym jakieś klasy, z powodu dużej ilości uczniów w zeszłym roku, zostały podzielone i powstało więcej klas w danym roczniku?
Radny K. Jopek- w tej swojej informacji powiedziałem, że dyrektorzy przedstawili nam szczegółowy wykaz ilości uczniów w klasach. Są pojedyncze przypadki, że klasy dochodzą do 30 uczniów, np. w Gimnazjum nr 1 jedna klasa liczy nawet 33 uczniów, ale z reguły to się waha między 24-25, czyli nie są to jakieś ilości, gdzie by wymagały dodatkowego podziału. Są nawet przypadki, że w klasach w szkole podstawowej jest 17, 19,21, 23 osoby. Dwie klasy piąte, gdzie liczba uczni wynosi 29. Dyrektorzy nie zgłaszali problemów dotyczących liczebności klas.
-    Radna I. Jankowska- jeszcze tylko dodam, że w Gimnazjum nr 2 ostatnie, trzecie klasy mają po 34 osoby w każdej klasie, rzeczywiście jest to dużo osób.
-    Radny P. Bekas- Prosiłbym Panią dyrektor przedszkola, czy są jakieś problemy?
-    Dyrektor Przedszkola nr 3 - K. Bzdęga - ponieważ prowadzę największe przedszkole w Puszczykowie, które przyjmuje 115-120 dzieci i przedszkole nasze jest położone w takim specyficznym miejscu, blisko lasu. Kwestia monitoringu przedszkolnego boiska. Jest to sprawa myślę nie tylko moja, również myślę Siostra ma ten problem, mniejszy problem jako, że sąsiaduje ze szkołą ma koleżanka Sobczyk, ale nam to ostatnio bardzo doskwiera. Wszelkie urządzenia, które mieliśmy zrobione ładnie, staramy się, żeby place zabaw były wyposażone kolorowo, bezpiecznie, są notorycznie dewastowane. Był przypadek wymontowania zjeżdżalni z takiego obiektu drewnianego. W te wakacje kilka razy były łamane dość grube paliki. Siatka postawiona na wydzielonych obok działkach jest w opłakanym stanie. Przy okazji, gdy ktoś z Państwa zajrzy do naszego przedszkola to pokażę, jest to wręcz niebezpieczne dla małych dzieci. To jest taka paląca sprawa. Mogłabym jeszcze mówić o wielu sprawach. Zdaję sobie sprawę, że to byłby koncert życzeń, zważywszy na to, że znam sytuację. Wiem, że jest trudna sytuacja finansowa naszego Miasta i dlatego nie prosimy o coś co jest niemożliwe. Wiadomo, że w moim przedszkolu są do wymiany jeszcze okna, dół okien. Jeśli chodzi ogólnie o pracę przedszkola, nie mam większych kłopotów, aczkolwiek nie znaczy to, że nie zdarzają się sytuacje, które trzeba na bieżąco rozwiązywać głównie z rodzicami. Przydałoby się docelowo pomyśleć o otynkowaniu części dobudowanej, ponieważ kruszy się cegła i gdy Państwo będziecie mieli w planie modernizacje nawierzchni dróg, dojście do przedszkola, bo i ulica i chodnik są w nieciekawym stanie. Jeśli chodzi o kadrę, którą zatrudniam, to są nauczyciele przygotowani do pracy z dziećmi przedszkolnymi. Mam trzy osoby z wyższym wykształceniem, jedną osobę po SN, jedną z przygotowaniem wyższym zawodowym i jedną osobę po liceum pedagogicznym, która do 2006 roku osiągnie wiek emerytalny i przejdzie na zasłużony odpoczynek. Nie wiem, czy Państwa jeszcze interesują inne sprawy.
-    Radna M. Ornoch-Tabędzka- Jaka jest odpłatność za przedszkole, za jedno dziecko, za dwoje dzieci, czy jest to zróżnicowane, czy wszystkie dzieci płacą jednakowo?
-    Dyrektor K.Bzdęga - - Jest to równa opłata, która obowiązuje we wszystkich trzech przedszkolach. Stawka opłaty stałej to jest 100 zł i za wyżywienie płacili rodzice do tej pory 5 zł i 4,50 zł, od września tego roku podniosłam, dziennie i w zależności od tego ile dni roboczych przypada w miesiącu, mnoży się stawkę wyżywieniową plus te 100 zł plus ewentualnie opłata za zajęcia dodatkowe, ale to już jest konkretnie na życzenie rodziców.
-    Radny P. Bekas- Od czego uzależniona jest ta stawka?
-    Dyrektor K.Bzdęga - - Uzależniona jest od ilości posiłków. Za trzy posiłki płacimy 5,50 zł w tej chwili, za dwa posiłki 5 zł, tak jest od września tego roku. W moim przedszkolu stosuję taką zasadę, że przeprowadzam na ogół wywiad z rodzicami przy przyjmowaniu dzieci. Jeśli rodzic mi zgłasza, że np. jest rodzina wielodzietna, 5-6 dzieci, wówczas taki rodzic płaci niepełną opłatę stawki stałej, czyli zamiast 100 zł, 50 zł. Również stosuję to w stosunku do rodzeństwa. I jeśli to jest pierwsze dziecko opłata wynosi 100 zł, natomiast za kolejne dziecko jest to 50 zł.
-    Radny K. Jopek- Jak wygląda problem klas zerowych w przedszkolach?
-    Dyrektor K.Bzdęga - mam jedną z większych zerówek na terenie miasta, mam 20 dzieci chodzących, było zapisanych 22 z tym, że jedno w ostatnim tygodniu wakacji wyprowadziło się, inne podjęło naukę w szkole. Zadawałam pytanie, czy gmina te dzieci będzie finansowała, czy rodzic. Dostałam odpowiedź tego typu, że na terenie gminy rodzice mają możliwość wybrania sobie nieodpłatnych zerówek, które są w szkole. W momencie kiedy rodzic decyduje się na pozostawienie dziecka w przedszkolu, korzysta z posiłków i korzysta z innych rzeczy, jest zobowiązany opłacać przedszkole tak jak pozostałe dzieci.
-    Radny K. Jopek- chciałem dodać, że Pani Katarzyna Świniarska przekazała Komisji taką informację o znowelizowanej ustawie o szkolnictwie, mówiącej o przedszkolach niepublicznych, że wręcz gmina powinna się domagać od gminy, której dzieci chodzą do naszych przedszkoli o partycypację w kosztach. Dzieci, które są spoza terenu miasta, a chodzą do naszych przedszkoli, to gmina, z której pochodzą te dzieci powinna uczestniczyć w kosztach uczestnictwa w tych przedszkolach tych dzieci. Nie wiem, czy coś w tym kierunku będzie robione ze strony przedszkoli.
-    Dyrektor K.Bzdęga .- mam taki problem, kilkoro dzieci mieszka na ulicy Wodnej i one podobno nie należą już do naszego rejonu. W sumie z tymi dziećmi z terenu ulicy Wodnej jest to szesnaście dzieci spoza naszej gminy.
-    Radny K. Jopek- Komisja nasza była z wizytacją we wszystkich przedszkolach, nie jest to chyba najstarszy budynek, najstarszy jest chyba u Pani Sobczyk. Ale jest to jeden ze starszych budynków i tam bardzo dużo rzeczy wymaga naprawy, czy remontów, to już było zresztą problemem poprzedniej kadencji. Chciałem powiedzieć, że z informacji jakie otrzymaliśmy na ostatnim posiedzeniu od Pana Ewicza wynika, że część okien została na piętrze wymieniona. Te prace idą w dobrych kierunkach z tym, że nie od razu wszystko można zrobić w jednym roku.Wiem, że tam był problem kanalizacji. Czy przedszkole zostało już podłączone do sieci kanalizacyjnej?
-    Dyrektor K. Bzdęga - jeszcze nie, ale wszystko jest przygotowane do podłączenia.
-    Pan Bekas- Pytanie do Pań dyrektor przedszkoli. Wchodzi obowiązek uczenia się w klasie zerowej. Około 70 dzieci będzie uczęszczało w zajęciach klasy zerowej w szkole i nastąpi jakaś integracja tych dzieci. Około 30 dzieci będzie w przedszkolach. Dzieci, które są w szkole przejdą naturalnie i dochodzą jacyś nowi. Czy to nie stanowi problemu? Druga sprawa. Sądzę, że do spraw nauczania, z całym szacunkiem, bardziej przygotowani są nauczyciele w szkole. Może mnie Panie sprostują. Czy nie należałoby jednak patrzeć docelowo, żeby to jednak ujednolicić, z zyskiem dla dzieci. Żeby nie było, że dzieci z przedszkoli nagle się znajdą w zintegrowanej grupie dzieci, które już ze sobą przez rok chodziły.
-    Dyrektor K. Bzdęga - bardziej na to pytanie mogłyby odpowiedzieć Panie dyrektor szkół. My na pewno przez cały okres przygotowujemy dzieci do funkcjonowania w szerszych grupach. Proszę się nie obawiać, że dzieci sześcioletnie prowadzą osoby nieprzygotowane. Z całą odpowiedzialnością twierdzę, przynajmniej w moim przypadku, że jest to Pani przygotowana jak najlepiej i wykonuje tę pracę bardzo dobrze. Do tej pory nie mieliśmy takich sygnałów. Oczywiście są przypadki, pojedyncze dzieci, które gdzie by nie chodziły mają problemy i takie problemy będziemy obserwować zawsze. Jesteśmy w stałym kontakcie ze szkołami. Zapewniam, że są to dzieci dobrze przygotowane do podjęcia nauki zarówno pod względem metodycznym, dydaktycznym i wychowawczym.
-    Radny K. Jopek- Mam pytanie do Siostry Dyrektor , bo wiem, że tam był problem, jeżeli chodzi o sąsiadujące z przedszkolem boisko. Wiem, że Siostra sygnalizowała cały czas, że jest zakłócany spokój. Jak to wygląda w tej chwili?
-    Siostra Dyrektor E.Grzymska - Zacznę może od tego, że bardzo dziękuję Panom Burmistrzom za to, że zostały wykonane remonty w takim dużym zakresie. Zostało odnowione całe przedszkole, wszystkie pomieszczenia wewnątrz, zgodnie z zaleceniami Sanepidu. Została wykonana nawierzchnia drogi przed budynkiem. Za to też jesteśmy bardzo wdzięczni. Teraz będzie się nam o wiele łatwiej pracowało, szczególnie porą późnojesienną i zimową. Natomiast jeśli chodzi o sąsiedztwo boiska to problem był i problem jest. Przez okres wakacji na siedem lamp, które otaczają nasz plac zabaw zostały trzy całe, reszta została zdewastowana. To są lampy wysoko osadzone, 3-4 metry w górę. Jest dziura w płocie. Nie wiadomo w jakich porach to się dzieje i na pewno nie wtedy, kiedy my jesteśmy w przedszkolu. Natomiast trudno odgadnąć kiedy i kto to robi. Są butelki porozbijane o mur. Próbowałam zgłosić problem na Policję, ale oni od razu pytali jakie są straty materialne. Zrezygnowałam, bo nie miałam tyle czasu, żeby się bawić w tego typu procedury. Natomiast nie miałam wpływu na to, żeby zachęcić, żeby tam częściej zaglądać.
-    Radna I. Jankowska- mam kwestię, na którą chciałabym, żeby rada zwróciła uwagę. Pojawi się problem w przyszłym roku. Dotyczy on budżetu 2005. w przyszłym roku, w czerwcu SP 2, w razie czego proszę o sprostowanie dyrektorów, SP 2 opuszczą 3 klasy, każda po 25 uczniów. Natomiast obecnie w Gimnazjum nr 2 klasy trzecie liczą tylko dwa oddziały. Czyli przybędzie do Gimnazjum nr 2 dodatkowy oddział. Już jest problem logistyczny z liczbą sal, liczbą godzin. Nie ukrywam, że będzie problem, aby rozwiązać to logistycznie, finansowo i wszystko co z tym związane. Bo na pewno dodatkowy etat u Pani w gimnazjum będzie się z tym wiązać. Nie mam recepty na dzień dzisiejszy, nie jest to żaden mój pomysł, ani żadna uwaga, jedynie wzięcie pod rozwagę przy opracowaniu budżetu, a także rozeznania logistycznego- jak się uda rozmieścić dzieci, czy zmienić obwody szkół, aby większość dzieci szła do Gimnazjum nr 1. Tutaj problem, że jeśli ktoś mieszka na Żupańskiego to trudno, żeby chodził do Gimnazjum nr 1, ale może będziemy musieli jakoś to rozwiązać.
-    Burmistrz Miasta J. Napierała- w momencie utworzenia gimnazjów, w Gimnazjum nr 2 było dziesięć oddziałów, a w tym samym czasie w SP było osiemnaście oddziałów. Obecnie, w roku bieżącym w SP jest piętnaście oddziałów, a w gimnazjum teraz osiem oddziałów. Wszystko wskazuje też na to, że w przyszłym roku odejdą trzy klasy ze SP, ale dojdą dwie klasy. Także liczba oddziałów na terenie szkoły nr 2 sumarycznie się nie zmieni. W związku z tym będzie tylko kwestia, ewentualnie uprzejmości ze strony Pani dyrektor Szubert, być może odstąpienia jeszcze jednej sali na jeden okres, dla Pani dyrektor Borowskiej. Natomiast tendencja, jak już przedstawiłem na samym wstępie, wymieniając liczbę absolwentów tegorocznych gimnazjum i oczekiwaną liczbę dzieci w przyszłym roku w szkołach jest taka, że maleje liczba dzieci. Być może na tym poziomie ponad stu się utrzyma, nie wiadomo jak to będzie w roku następnym. Także myślę, że nie będzie trudniej niż jest teraz.
-    Radna I. Jankowska- Brakuje elewacji na budynku SP 1. Mówimy cały czas o kiepskiej elewacji starego budynku szkoły podstawowej i przedszkola. Wiem, że przedszkole, odpada tynk, w związku z tym trzeba się liczyć z tym, że trzeba sprawdzić jaki będzie koszt naprawy tego, a później elewacji. Czy takie kosztorysy są przewidziane jeszcze w tym roku, aby uwzględnić to na przyszły rok, może na następny. Chciałabym poznać kwotę .
-    Burmistrz M. J. Napierała- rozumiem, że Pani chodzi o kosztorysy. Będą kosztorysy przygotowane w momencie tworzenia budżetu.
-    Przewodniczący Rady M. Thiel- Skoro nie widzę więcej zgłoszeń, to uważam sprawę za wyczerpaną. Bardzo serdecznie dziękuję Paniom i Panom dyrektorom za interesujące wyjaśnienia i przybliżenie nam całego problemu oświaty. Szereg rzeczy nie było mi znane. A jeżeli chodzi o kwestię tego, co było tu powiedziane sądzę, że po analizie pozwolę sobie przekazać Przewodniczącemu Komisji Edukacji jak i Panu Burmistrzowi do wyciągnięcia stosownych wniosków, jeżeli takie się będą nakładały. Pozwalam sobie uważać naszą dyskusję za zakończoną.
-    Radna M. Ornoch-Tabędzka- Czy możemy prosić o przerwę pięć minut?
Zarządzono 10 minutową przerwę.
 
Lista wiadomości