Protokoły z sesji Rady Miasta

Protokół Nr 23 z Sesji Rady Miasta Puszczykowa w dniu 19.10.2004r (część I).

Protokół Nr 23
z Sesji Rady Miasta Puszczykowa
w dniu  19.10.2004r.
 
 
 
Godz. rozpoczęcia sesji : 16.00
 
I. Otwarcie sesji
Przewodniczący Thiel- powitał wszystkich zebranych na sali,  stwierdził quorum Radnych i oświadczył, że rada jest władna do podejmowania uchwał.
 
II. Przyjęcie porządku obrad
Przewodniczący rady informuje, że porządek obrad został dostarczony wraz z załącznikami i prosi o ewentualne wnioski do porządku obrad.
-      Radny S. Balbierz- prosiłbym Pana Przewodniczącego o dodanie jednego punktu by goście, którzy są mogli też uczestniczyć w debacie tak jak Radni.
-      Przewodniczący Rady M.Thiel- to jest niezgodne z naszym Statutem. Tylko zaproszeni goście  w tych punktach, dla których zostali zaproszeni mogą zabierać głos. A inne osoby mogą porozumiewać się poprzez Radnych.
-      Radna M. Ornoch-Tabędzka- Chciałabym poprzeć wniosek Pana Balbierza. To jest już trzecia taka sytuacja, w której przychodzą mieszkańcy Puszczykowa, jest debata na jakiś temat i nie mają szansy zabrania głosu. Bardzo uprzejmie proszę, żeby w sytuacji, gdy używa się słowa "debata", żeby to rzeczywiście była debata.
W tym miejscu na sesję przybył radny M. Rzepczyński.
-      Przewodniczący Rady M.Thiel- Ale tu nie ma słowa "debata" tylko są "informacje", zgodnie  zresztą z Państwa postulatami. Dzisiaj jest to wyłącznie informacja na temat całej gospodarki przestrzennej jaka w tej chwili ma zastosowanie na naszym terenie. Wobec powyższego nie możemy mówić tutaj o debacie.
-      Radna M. Ornych Tabędzka- może nie ma słowa "debata" dzisiaj. Natomiast jest napisane "dyskusja" i rozumiem, że jest to dyskusja, która dotyczy bardzo istotnych dla Miasta spraw. W związku z tym prosiłabym o rozważenie takiej możliwości żeby goście mogli zabrać głos w czasie tej dyskusji.
-      Radna Rapalska-Kaczmarek- chciałabym poprzeć również zdanie  Pana Balbierza i  Pani Tabędzkiej. Ponieważ temat wiodący sesji- gospodarka przestrzenna, dotyczy bezpośrednio komisji, której jestem Przewodniczącą, a boleję nad tym, że tematyka tej informacji, ani możliwość zaproszenia gości nie została przez Pana Przewodniczącego ze mną skonsultowana w związku z czym nie miałam możliwości zaproponowania osób, zaproszenia gości, których jako Przewodnicząca chciałabym zaprosić. I dlatego, ponieważ tej możliwości nie miałam, chciałabym aby osoby, które tutaj się zjawiły, są mieszkańcami Puszczykowa, mogły się wypowiedzieć w punkcie d)- Dyskusja na temat gospodarki przestrzennej.
-      Przewodniczący Rady M.  Thiel- Chciałbym zwrócić uwagę, że sprawa gospodarki przestrzennej na Pani wniosek została umieszczona już w marcu, gdy uchwalaliśmy plan pracy naszej Rady. I wydawało mi się, że Pani jest gospodarzem tej debaty, czy tam informacji. I wobec powyższego, proszę nie przerzucać na mnie odpowiedzialności, że to ja  nie skonsultowałem z Panią,  żadnych wniosków od Pani nie otrzymałem w tej sprawie. Wobec powyższego trudno mi było kogokolwiek zapraszać.
-      Radna H. Rapalska-Kaczmarek- ponieważ o temacie wiodącym Sesji, oczywiście bardzo się cieszę, że na mój wniosek ten temat się znalazł w porządku Sesji, dowiedziałam się tak jak wszyscy Radni z materiałów dostarczonych mi w kopercie do skrzynki i były to już materiały w formie narzuconej, czyli było to w formie powiadomienia wszystkich Radnych. Nikt przede mną opracowując te materiały, rozumiem, że należy to do Pana Przewodniczącego, nikt przed tym ze mną się nie skonsultował.
-      Przewodniczący M. Thiel- Jeszcze raz powtarzam, że skoro Pani wiedziała o tym od marca, że dzisiaj na sesji będzie gospodarka przestrzenna to chyba obowiązkiem Pani jako Przewodniczącej tej właściwej Komisji było zainteresowanie się tym i przygotowaniem tej sprawy. I jeszcze raz proszę  na mnie nie zrzucać tej sprawy tylko sięgnąć do swoich, własnych notatek.
-      Radny M. Rzepczyński- chciałem przychylić się do wniosków, które już padały, żeby mieszkańcom umożliwić zabranie głosu w punkcie 4d- dyskusja.
-      Radny P. Bekas- Pan Rzepczyński przychyla się do wniosku nie będąc w czasie formułowania tego wniosku. Mamy prawo lokalne, które się nazywa Statut Miasta i jest tam zapisane między innymi, w których momentach i kto może zabierać głos. Nie rozumiem dlaczego niektórzy Radni próbują spowodować, żebyśmy to prawo łamali. Szanujmy prawo, szanujmy procedury, które sami uchwalaliśmy. Nie widzę potrzeby nawet głosowania. Statut o tym mówi jak przebiega sesja, jakie są poszczególne prawa i w których momentach, mamy to określone w Statucie..
-      Przewodniczący Thiel- czy Pan wnosi o odrzucenie tego wniosku?
-      Radny Bekas- tak, oczywiście wnoszę o odrzucenie tego wniosku jako sprzecznego z naszym Statutem.
-      Przewodniczący Thiel-  Wobec powyższego są dwa wnioski. Jest wniosek o rozszerzenie tego punktu i jest wniosek o odrzucenie tego wniosku. Zgodnie ze Statutem wniosek o odrzucenie jest w pierwszej kolejności głosowany. Podaję pod głosowanie wniosek Pana Bekasa.
Kto jest za odrzuceniem wniosku proponowanego tutaj przez Panie i Panów Radnych - ( 7 za,  4 przeciw,    2 wstrzymujące ). W wyniku głosowania wniosek odrzucono. 
-      Burmistrz Miasta J. Napierała - proszę żebyście Państwo zechcieli przyjąć do porządku obrad,  projekt jeszcze jednej uchwały. W miniony piątek odbyło się spotkanie członków Zgromadzenia Międzygminnego Centrum Odpadów w Czempiniu i okazało się, że głosowanie wynikające z przyjętej przez Radę uchwały dla Pana Wojciecha Ewicza- Z-cy Burmistrza, jako przedstawiciela Miasta w Związku, zdaniem Radcy Prawnego, który obsługuje tenże Związek, jest niewystarczające i w związku z tym został przygotowany projekt nowej uchwały zgodnie ze wskazanymi podstawami prawnymi. Pani mecenas Tracz zaakceptowała ten projekt uchwały. Prosiłbym, żeby tą uchwałę jeszcze dzisiaj rozważyć.
-      Przewodniczący Rady M. Thiel- może Państwo się najpierw zapoznają z tym projektem, a później będziemy rozmawiać. Przecież podejmowaliśmy bodajże w lutym uchwałę, z której wynika, że obok Burmistrza ma reprezentować Radę Miasta Puszczykowa Pan Wojciech Ewicz. Czy wobec powyższego jeszcze dodatkowa uchwała jest potrzebna? W par. 2 tej uchwały nr 31 jest wyraźnie przecież podane.
-      Radca Prawny G.  Tracz- Uchwała z 2003r. w sprawie utworzenia Związku w par. 2 wyraźnie wskazuje, że Pan Ewicz- Z-ca Burmistrza Miasta Puszczykowa został wyznaczony jako dodatkowy przedstawiciel Miasta w Związku obok burmistrza na podstawie art. 70 ust.3 ustawy. Wyznaczenie dodatkowej osoby w charakterze przedstawiciela dodatkowego Miasta to jest coś innego niż reprezentowanie Miasta w zgromadzeniu Związku. Są dwie różne podstawy prawne. Art.70 składa się z ust.1,2 i 3. Myśmy podjęli uchwałę na podstawie art. 70 ust.3. Natomiast nie było jeszcze wtedy potrzeby wskazywania dodatkowego przedstawiciela reprezentującego gminę. To nie jest właściwie dodatkowy tylko jest to osoba wyznaczona do reprezentowania gminy w zgromadzeniu Związku.
-      Przewodniczący Rady M. Thiel- Czym Pan Burmistrz uzasadnia pilność tej uchwały?
-      Burmistrz M. J. Napierała- w miniony piątek odbyło się zgromadzenie przedstawicieli gmin tego Związku i zostało przerwane z tego powodu, że poszczególni zastępcy burmistrza, wójta, czy inne osoby, które reprezentowały gminy na tym zgromadzeniu nie miały właściwych umocowań. W związku z tym przerwano to posiedzenie do przyszłego poniedziałku z prośbą, żeby wrócili na to posiedzenie odpowiednio umocowani przedstawiciele gmin w osobach innych niż to wójtowie/burmistrzowie.
-      Radny P. Bekas- analogicznie do tego, co przed chwilą było,  jestem przeciwny włączaniu w takiej formie uchwał, które dostajemy kilka minut przed głosowaniem. Rozumiem pilność sprawy chociaż widzę rozwiązanie, że nie pojedzie Pan Ewicz tylko Pan Burmistrz jako przedstawiciel jeśli będzie taka pilność. W sytuacji takiej jestem za tym, żebyśmy mieli czas na zapoznanie się z uchwałami, zachowujmy ten termin siedmiodniowy. Rozumiem, że to stało się w piątek, ale mam wątpliwości, że jest taka potrzeba. Proponuję zostawić to na przyszłą Sesję. Taki jest mój wniosek, żeby nie włączać tego do programu w tej chwili.
-      Burmistrz M. J.  Napierała- przedstawiam projekt, a Państwo decydujecie o tym, czy to jest zasadne czy nie. Oczywiste jest, że zmienię sobie kalendarz innych spotkań, które miałem na ten dzień ustalony i, jeżeli nie będzie woli ze strony Państwa żeby ten wniosek dzisiaj rozpatrywać, to poczekam do następnej Sesji.
-      Przewodniczący Rady M. Thiel- Czy ewentualnie Pan Burmistrz chciałby wycofać ten wniosek?
-      Burmistrz M. J. Napierała- Jeżeli to spowoduje ułatwienie w dalszej części Sesji to oczywiste, że tak. W związku z tym wycofuję wniosek.
-      Radna M. Ornoch-Tabędzka- Chciałabym poprzeć w dużej części Pana Bekasa. Chciałam również zadać pytanie- czy nie było możliwości, rozumiem, że sprawa jest incydentalna, skoro działo się to w piątek, dostarczenia nam tej uchwały wczoraj rano, żebyśmy mogli się z nią zapoznać. Przeczytałam treść tej uchwały i nie widzę tutaj specjalnych problemów, jest to formalność. Myśmy się na reprezentację Rady przez Pana Burmistrza Ewicza zgadzali i, w tej sytuacji bym się również incydentalnie na to zgodziła. Natomiast w tak nagłych sprawach przynajmniej oczekiwałabym w przyszłości jednodniowego wyprzedzenia.
-      Przewodniczący Thiel- Skoro został wycofany wniosek to nie musimy nad tym dyskutować. Skoro nie ma uwag to proszę o przegłosowanie porządku obrad.
-      Radna Ornoch - Tabędzka- Mam jeszcze sprawę dotyczącą porządku obrad. Chciałabym prosić o wprowadzenie punktu "dokoptowania" do Komisji Rewizyjnej Członka Klubu Puszczykówko-Niwka.
-      Przewodniczący Rady M. Thiel- Dlaczego Pani w trybie normalnym nie zgłosiła tego wniosku?
-      RadnaM. Ornoch- Tabędzka- Ponieważ jest to sprawa, która nie została rozstrzygnięta na poprzedniej Radzie. Jest to sprawa, która jest ciągle do zrobienia. Nie widziałam potrzeby ponownie zgłaszania "dokoptowania" Członka Klubu Radnych Puszczykówko-Niwka do Komisji Rewizyjnej, gdyż jest tam wakat i wiadomo, że jest to sprawa nie załatwiona.
-      Radny P. Bekas- spróbujmy uszanować to co sami uchwaliliśmy. A nie, że na każdej sesji są jakieś odstępstwa. Jest wyraźnie mowa, że każdy wniosek powinien być złożony na piśmie. A my robimy z tego kawałek papieru, który do czego służy tak naprawdę? Jestem przeciwny z tych samych powodów jak dwa poprzednie wnioski.
-      Przewodniczący Rady M.  Thiel- Poddaję pod głosowanie wniosek Pani Tabędzkiej o uzupełnienie dzisiaj porządku obrad poprzez wstawienie punktu dotyczącego uzupełnienia składu Komisji Rewizyjnej. Przypominam, że obowiązkowo musi być 8 głosów "za", gdyż tylko taka kwalifikowana większość może zadecydować o uzupełnieniu porządku obrad.
-      Radny P. Bekas- Jaki wniosek. My nie mamy go na piśmie. Mamy w Statucie, że wszystkie wnioski mają być na piśmie. Dlatego uważam to za łamanie Statutu.
-      Radna M. Ornoch-Tabędzka- Ten wniosek był już składany na piśmie więc nie uważałam,  żeby trzeba było go składać.
-      Przewodniczący Rady M.  Thiel- wniosek ten stawiał wtedy Klub, a nie Pani. Proszę o przegłosowanie. Kto jest za przyjęciem wniosku Pani Tabędzkiej o uzupełnienie naszego porządku obrad w ten sposób jaki Pani Tabędzka proponowała?
W głosowaniu  ( 4 głosy- za, 8 głosów- przeciw, 1 głos wstrzymujący) wniosek odrzucono.
- Przewodniczący Rady M.  Thiel-. Prosiłbym o powtórzenie tego wniosku na następną sesję w trybie, który jest zasadniczo przyjęty u nas i wtedy będziemy bez kłopotu rozważać.
Wobec tego przystępujemy do głosowania. Kto jest za przyjęciem porządku obrad w tej wersji jaka została przedstawiona.
W głosowaniu ( 9 głosów za. ,  przeciw- 4 , wstrzymujących 0) porządek obrad został przyjęty.
 
III. Pprzyjęcie protokołu z poprzedniej Sesji.
- Przewodniczący rady M. Thiel -  protokół zgodnie z aktualnym Statutem został udostępniony do wglądu w ciągu 14 dni od daty poprzedniej Sesji. Został również rozpowszechniony w internecie. W terminie jaki obowiązuje według naszego Statutu nie wpłynęły żadne uwagi, żadne wnioski o uzupełnienie, czy poprawienie tego protokołu. Proszę o przegłosowanie protokołu.
W głosowaniu ( 13 za - jednogłośnie) protokół został przyjęty.
 
IV. Informacje w sprawie gospodarki przestrzennej
- Przewodniczący Rady M. Thiel -  Proszę Panią architekt Alinę Stempniak o zabranie głosu.
-      Pani Stempniak- Na dzień dzisiejszy w zakresie planowania przestrzennego obowiązują dwa podstawowe akty prawne. To jest studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy i plan miejscowy zagospodarowania przestrzennego. Studium jest aktem pozbawionym statusu prawa miejscowego. Wyznacza tylko kierunki rozwoju gminy i jest podstawą do wprowadzenia ustaleń do planów zagospodarowania przestrzennego. Natomiast plan zagospodarowania jest aktem normatywnym, jest prawem miejscowym i wraz z innymi przepisami kształtuje sposób wykonywania prawa własności nieruchomości. Studium nie posiada terminu ważności natomiast, zgodnie z ustawą o planowaniu z 2003 roku, plany zagospodarowania opracowane przed 1 stycznia 1995 roku straciły swoją ważność z dniem 31 grudnia ubiegłego roku. Dla Puszczykowa 3 plany straciły swoją ważność tj. plan opracowany w 1989 roku dla całego Miasta, plan zagospodarowania Niwki, plan szczegółowy terenów przy torach kolejowych i niewielkie fragmenty planu Puszczykowa Starego. Zarówno Studium jak i plany zagospodarowania podlegają analizie i ocenie ich aktualności. Wyniki takiej analizy przynajmniej raz w czasie trwania kadencji przedstawia się radzie. Rada podejmuje wówczas uchwałę o stanie aktualności i studium i planów zagospodarowania. Dla Puszczykowa obowiązuje studium uchwalane w 1998 r. Jest ono wprawdzie opracowane na podstawie starej ustawy o planowaniu, ale na tyle ma elastyczne zapisy, które nie spowodowały jego dezaktualizacji. Wyznacza ono główne kierunki rozwoju Miasta. Funkcję wiodącą tj. mieszkalnictwo niskiej intensywności z niezbędnymi usługami towarzyszącymi i funkcję uzupełniającą tj. sport, turystyka, rekreacja dla mieszkańców i dla osób przyjezdnych. W Studium nie wyznaczono obszarów, dla których powinny być sporządzone obowiązkowo plany zagospodarowania. Wyznaczono tylko katalog tzw. terenów wyróżnionych. To są głównie tereny przeznaczone pod usługi centrotwórcze w centrum Miasta, w rejonie ulicy Podgórnej, Kościelnej, Poznańskiej i Wysokiej, tereny wzdłuż torów kolejowych, a także, głównie na terenie Starego Puszczykowa i Niwki, obszary przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową z niezbędnymi usługami. Dla części tych wyznaczonych w katalogu terenów udało się opracować plany w przeciągu tych lat obowiązywania Studium. Do niektórych nie przystąpiono. W trakcie realizacji jest część planu tzw. Centrum 2 w zakresie zabudowy mieszkaniowej z usługami wzdłuż ulicy Poznańskiej. Do szczegółowego rozstrzygnięcia sposobu zagospodarowania pozostaje jednak teren usług sportu, turystyki i rekreacji położony przy ulicy Kościelnej, dla którego obecnie jest podjęta dyskusja nad optymalną formą jego zagospodarowania. Do rozstrzygnięcia pozostaje także teren wolny od zabudowy w tej chwili tzw. zakole rzeki Warty, a także możliwość urządzenia przejścia pieszego na dawnym ciągu pieszym, wzdłuż rzeki Warty, na odcinku wzdłuż ul. C. Ratajskiego z wykorzystaniem terenów wyłączonych spod zabudowy z uwagi na położenie w strefie zalewowej rzeki Warty, a także na zainwestowanie w magistralę wodociągową dla Miasta Poznania. Docelowo także  pozostaje jeszcze do rozstrzygnięcia sposób zagospodarowania terenów, które do tej pory są oznaczone jako rolne w planie zagospodarowania przestrzennego Puszczykowa Starego. Na dzień dzisiejszy na terenie Miasta obowiązuje 26 planów zagospodarowania przestrzennego opracowanych po pierwszym stycznia 1995 r. W trakcie opracowania znajduje się w zasadzie ostatni fragment planu zagospodarowania Niwki rozpoczęty w starej procedurze w 2000 r. Do końca jego opracowania będzie obowiązywała ta stara procedura. Jako organ doradczy dla Pana Burmistrza z zakresu planowania przestrzennego powołana została Miejska Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna. Przewodniczącym Komisji został Pan architekt Jerzy Zalewski, obecny tutaj. Komisja będzie zajmowała się opiniowaniem wniosków, propozycjami, uchwałami dla terenów pod nowe plany zagospodarowania przestrzennego, a także trudniejszymi wnioskami o ustalenie warunków zabudowy. Na terenach, gdzie obowiązują plany zagospodarowania sposób zagospodarowania nieruchomości wyznaczają ustalenia planów. Wtedy procedura uzyskania pozwolenia jest uproszczona i właściwie opiera się głównie na wypisach i wyrysach z planów zagospodarowania. Natomiast tam gdzie nie ma planu, czyli dla większości ok. 70% powierzchni Miasta nie ma planów, sposób zagospodarowania terenu ustala się decyzją o warunkach zabudowy. Są decyzje o inwestycjach osób fizycznych, a także inwestycje celu publicznego. Taką decyzję przygotowuje osoba posiadająca wpis na listę samorządu zawodowego urbanistów lub architektów. Wykonuje się ją na podstawie analizy urbanistycznej wykonywanej indywidualnie dla każdego wniosku na podstawie stanu zabudowy sąsiedniej bliższej lub dalszej. Przeprowadzona została analiza stanu zainwestowania poszczególnych terenów Miasta. Ze względu na duży stopień zurbanizowania Miasta, także brak terenów rozwojowych, podjęto decyzję, że decyzje o warunkach zabudowy będą w tym okresie przejściowym, niestabilnej sytuacji prawnej w zakresie planowania, zastępowały brak planów miejscowych. W tym roku wydano 53 decyzje o warunkach zabudowy, w tym 17 decyzji odmownych. Dalsze 17 projektów decyzji jest w trakcie opracowania. Wydano także 33 wypisy i wyrysy z planów zagospodarowania, które służą już do przygotowania bezpośrednio projektów i uzyskania pozwolenia bez decyzji. Na potrzeby przyszłych planów zagospodarowania zlecono wykonanie opracowania tzw. opracowania ekofizjograficznego dla obszaru całego Miasta. Jest to opracowanie, które zwykle robi się przed przystąpieniem do sporządzenia każdego planu miejscowego. Takie kompleksowe wykonanie pozwoli na uproszczenie procedury wykonania planu w przyszłości, a także obniży prawdopodobnie ich koszty. Opracowanie to zawiera wszystkie aktualne, najnowsze informacje o stanie środowiska, o wszystkich elementach przyrodniczych, o zmianach zachodzących w środowisku. Wyznacza tereny,  które w przyszłych planach powinny być chronione przyrodniczo, a także tereny, które mogą być przeznaczone pod zainwestowanie, pod różne formy zainwestowania- mieszkalnictwo, usługi, komunikację, lasy, uprawy rolne itd. Zadanie to powierzono zespołowi geografów, urbanistów- Pani Czaban i Panu Rybczyńskiemu. Na potrzeby opracowania tego zlecono również wykonanie zdjęć lotniczych dla całego obszaru Miasta w skali 1:10 tys., a także w skalach przetworzonych później- 1:5 tys. i 1:2 tys., w tym też jest  plansza ofoliowaną, która będzie stanowiła stały eksponat. Robocza wersja tego opracowania będzie przedstawiona Państwu na następnym posiedzeniu Rady.
-      Przewodniczący Thiel- Proszę o zabranie głosu Pana Zalewskiego.
-      Pan Zalewski- Czuję się tu przywołany do spełnienia dwojakiej funkcji. Raz z pozycji pracownika Wielkopolskego Biura Planowania Przestrzennego w kontekście z tematem związanym z trasowaniem pierścienia komunikacyjnego aglomeracji poznańskiej i zainteresowaniem konsekwencji kształtowania tego pierścienia dla terenu Puszczykowa i tą kwestię w tej chwili mógłbym zaprezentować. Natomiast, gdyby była taka sytuacja, że moje zdanie w kwestiach dotyczących bezpośrednio przyszłych zadań dotyczących gospodarki przestrzennej na terenie Puszczykowa to, jeżeli Pan Przewodniczący pozwoli w drugiej kolejności, a będzie na to czas, to jestem w stanie swoje zdanie na ten temat wypowiedzieć.
Aglomeracja poznańska została potraktowana jako temat problemowy w konsekwencji przyjętego i uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego województwa wielkopolskiego. Plan zagospodarowania województwa wielkopolskiego wyznaczył obszary problemowe, które w ramach uszczegółowienia planu województwa, miały być podejmowane i były podejmowane w późniejszym czasie jako rozwinięcie tego planu. W konsekwencji tego, że obszar centralny wokół Poznania stanowi najbardziej zintensyfikowany teren zurbanizowania województwa wielkopolskiego. Ten temat znalazł się jako podstawowy zaraz po uchwaleniu planu województwa. W dalszej kolejności były opracowane takie tematy jak obszar problemowy zainwestowania wokół Konina. Obecnie mój zespół pracuje nad rozpatrzeniem problematyki dotyczącej zagospodarowania terenu aglomeracji kalisko-ostrowskiej. Jednocześnie były opracowywane tematy dotyczące zagospodarowania i funkcji, jeżeli chodzi o walory przyrodnicze i środowiskowe, funkcji w zagospodarowaniu turystycznym dolin Warty i Noteci. Obszar centralny województwa wielkopolskiego, czyli Poznań i jego otoczenie w ostatnim okresie charakteryzuje bardzo intensywna urbanizacja polegająca na tym, że Miasta "wylewa się" na zewnątrz. Pod koniec lat 80-tych, a szczególnie na początku lat 90-tych zaobserwowane były tendencje związane z wyludnianiem się ludności. Obecna prognoza demograficzna dla Poznania na okres 2030r. zakłada umniejszenie ilości mieszkańców Poznania o prawie 100 tys., ponad 90 tys. w związku z tym wiadomo, że gdzieś to musi się ulokować, znajdzie się to wszystko na obrzeżu Poznania, a w jaki sposób się to kształtuje, w jaki sposób to wygląda wszyscy dokładnie wiemy będąc mieszkańcami czy Poznania, czy terenów podpoznańskich. Osoby, które były w Poznaniu, a obecnie nie są, lub mieszkają pod Poznaniem są jakby żywym dowodem tego procesu. Problematyka dotycząca zagospodarowania obszaru centralnego w najważniejszym kontekście dotyczącym obsługi tego terenu rozpoczęła się pod względem planistycznym bardzo wcześnie ponieważ w momencie, kiedy zaistniała szansa przystępowania do projektowania, a potem realizacji autostrady zaistniało dość specyficzne zjawisko jeżeli chodzi o zainteresowanie możliwościami rozwoju przestrzennego wzdłuż przyszłych tras komunikacyjnych. Pierwszym takim elementem było opracowanie planistyczne, nie będę o źródłach wywołania tego opracowania planistycznego mówił. Opracowanie planistyczne dotyczące zagospodarowania trasy wylotowej z Poznania w kierunku Świecka, czyli trasy Dąbrowskiego. W późniejszej kolejności gminy z zachodniej części Poznania, obrzeży Poznania, zaczęły być zainteresowane właściwym połączeniem w stosunku do autostrady. Pojawiła się inicjatywa na początku ze strony jednej gminy, potem dołączyły się do tego następne cztery i, w wyniku współdziałania z generalną dyrekcją Wojewoda Łęcki podjął decyzję o przystąpieniu do trasowania obwodnicy zachodniej, a konkretnie trasowania północnego odcinka obwodnicy zachodniej. Biuro opracowało taką koncepcję trasy i dzisiaj niecałe dziesięć lat od pierwszych pomysłów na temat tej obwodnicy mogą się pojawić szanse, że ta obwodnica wręcz będzie zrealizowana. Jest to, jak na moją praktykę urbanistyczną, bardzo szybki termin realizacji pomysłu urbanistycznego. W drugiej kolejności w konsekwencji tego przystąpiono do sporządzania koncepcji trasy południowego odcinka obwodnicy. Powstawanie tej obwodnicy było przyjęte w momencie, że jeszcze nie było pewne w jaki sposób będą kształtowały się poglądy, czy decyzje państwowe dotyczące kształtowania docelowego układu tras ekspresowych. Na skutek oddolnego zainteresowania w okresie, który już sprzyjał takim decyzjom uściślony został przebieg tej trasy obwodnicy zachodniej. I to się zbiegło akurat z takim momentem kiedy już postępowanie dotyczące projektowania i wyboru inwestora i określenie zasad realizacji autostrady następowało. W tym momencie pojawił się temat mówiący o "bajpasie" poznańskim- trzynastokilometrowy odcinek autostrady od węzła Komorniki do węzła Krzesiny. Ten bajpas miał być lekarstwem na wszelkiego rodzaju korki w Poznaniu. I ten bajpas miał stanowić jedyny odcinek autostrady niepłatnej. W biurze rozpoczęliśmy akcję, aby udowodnić, że autostrada, która ma spełniać właściwą funkcję odciążającą Poznań musi być bezpłatna na trasie od Głuchowa do węzła Krzesiny. Wtedy dopiero będzie spełniała swoją właściwą funkcję z wykorzystaniem tychże obwodnic. Obwodnica południowa będzie miała na pewno kategorie drogi ekspresowej S5. Północny odcinek obwodnicy zachodniej będzie posiadał kategorię drogi ekspresowej również i będzie stanowił przedłużenie drogi ekspresowej nr 11 też do węzła Głuchowo. I tylko w tym przypadku węzeł Krzesiny odgrywa dość istotną rolę ponieważ następna droga ekspresowa czyli jedenastka, ale obwodnica zachodnia w jej południowym i północnym przebiegu to jest część większej całości, którą ujawniliśmy w późniejszych fazach opracowania przy planie województwa ponieważ jeżeli spojrzymy na południowy odcinek drogi wojewódzkiej nr 431, która w Kórniku może mieć swój początek tworzy nam się następny element układu komunikacyjnego, który omija Poznań przez tereny gmin podpoznańskich, kosztem tych gmin. Problem taki, że z węzła w Kórniku nie ma jak połączyć się z węzłem w Krzesinach. Jest tu taka dróżka, którą przez Kórnik można przejechać, ale prawidłowym będzie jeżeli nastąpi realizacja tego odcinka drogi, którą w różny sposób traktowano, nawet chciano w pewnym momencie potraktować jako drogę ekspresową. I to jest poważne zadanie, które warunkuje umożliwienie następnego odcinka pierścienia drogowego, czy pierścienia komunikacyjnego aglomeracji poznańskiej. W ciągu istniejących dróg przede wszystkim powiatowych przez teren Suchego Lasu, Poznania, Czerwonaka, Swarzędza, Kleszczewa, Kostrzyna można po istniejących trasach lub w zastępstwie tych istniejących tras równolegle z ominięciem istniejącej zabudowy wyznaczyć nowy przebieg trasy, ale już w ciągu dróg powiatowych i to będzie zamykający odcinek pierścienia komunikacyjnego o długości około 40 km, łącznie około 120 km dróg.
Wracając do tego, co było motywem przewodnim przywołania mnie do tej dyscypliny wystąpienia przed Państwem, to jest problem Puszczykowa. Czy Puszczykowo zostanie podzielone przez ten pierścień drogowy? Nie. Tą drogą Puszczykowo już jest obdarowane. To jest ten odcinek drogi wojewódzkiej, która przebiega na południe Puszczykowa. I ta droga tylko będzie modernizowana do parametrów takich jakie zostaną zaprojektowane. Albo będzie to ta droga modernizowana przy pasach, jedna jezdnia z dwoma pasami ruchu lub lekkie poszerzenie do trzech pasów, ale nie chcę na ten temat mówić bo to jest kwestia przyszłości. Dopóki nie dojrzeją decydenci o tym, że należy przystąpić do projektowania, modernizacji tej trasy lub jej przebiegu. Może się zdarzyć, że w momencie kiedy siłami gminy Mosina nastąpią sytuacje konkretyzacji przebiegu obejścia Mosiny, zupełnie po nowej trasie, tak jak Mosina sobie w Studium zażyczyła, to by zdarzyło się, że wylot z Puszczykowa na tą drogę wojewódzką staje się skrzyżowaniem w kierunku do obejścia Mosiny. I wtedy może się okazać, że istnieją przyczynki do tego, by zastanowić się jakie będzie miało to znaczenie dla Puszczykowa.
I od razu przechodzę do tej drugiej części. Ostatnio biorę udział w wielu spotkaniach dotyczących układów komunikacyjnych, bodajże dwa mies. temu było spotkanie z senatorami i posłami. Chodziło o węzeł- Paczkowo. Dyskutanci i decydenci jednoznacznie wskazywali, że jeżeli gminy, którym zależy na poprawie swojego stanu układu komunikacyjnego nie przygotują się i nie wykażą własnym wkładem, a tym wkładem mogą być koncepcje lub innego rodzaju opracowania, które pozwolą zdefiniować zakres problemu komunikacyjnego na obszarze własnej gminy to nie mają co liczyć na pomoc finansową. Trzeba mieć możliwość wykazania się przygotowaniem dla zdefiniowania własnego zadania. Takim zadaniem może być próba rozważania dotyczącego stworzenia alternatywy dla powiązania komunikacyjnego poprzez teren Puszczykowa, alternatywy dla obecnej trasy poznańskiej, o które tyle z WPN-em walki. Po drugiej stronie torów kolejowych są swoistego rodzaju szanse. Nie chcę ich charakteryzować, jakie one są duże, jak bardzo realne. Ale od pomysłu do koncypowania, do przedstawiania różnego rodzaju dyskusji, czy, materiałów pozwalających na dyskusję do projektowania i występowania o dofinansowania to jest trochę drogi do przebycia. Jeżeli tylko w Puszczykowie znajdą się takie zapotrzebowania na myślenie w tych kategoriach to czas jest już naglący, żeby myśleć o takich rzeczach. I to chyba byłby najważniejszy problem, który byłby związany z tematem zagospodarowania Puszczykowa.
Pani Stempniak powiedziała na czym stoimy w Puszczykowie. Manipulacje przy ustawach dotyczących zagospodarowania przestrzennego od dawna postępują. My zauważamy, że te manipulacje nastąpiły już w 1994r. wtedy się otworzyły pewne furtki dla nowych specjalności, ustawa ta pewne rzeczy nam zrewolucjonizowała, pojawiły się studia uwarunkowań i problem bo nie wiadomo czy to studium uwarunkowań będzie mogło dalej funkcjonować. A jeżeli nie to może to być plan przeznaczenia. Zobaczymy co nam wykombinują tym bardziej, że manipulacje idą tak dalece, że głosy związku pracodawców, związku przemysłowców, związków interesu ekonomicznego, może ekologów, może jeszcze innych, są silniejsze te głosy niż głosy samorządowców i urbanistów. Nawet prezes Izby Urbanistów jest zmuszony do tego, że będzie protest osobiście stosował nie mówiąc o tym, że będąc na konferencji naukowej, w piątek w Gdańsku mogę powiedzieć, że jestem przerażony, że ci którzy od strony fachowej parają się urbanistyką nie są w stanie przewalczyć tych głosów z poza branży. I szkoda, że nie możemy się w jakiś sposób z samorządami się zjednoczyć ponieważ nie wiemy w końcu co będzie ważne jako narzędzie urbanistyczne dla samego Puszczykowa. w związku z tym wszelkiego rodzaju decydowanie się na opracowania w skali większej niż lokalne problemy dzisiaj byłoby ryzykowne. Może okazać się, że będzie potrzeba poczekać, może tylko do grudnia. Dopowiem oby nie tak szybko bo na pewno to co w grudniu się pojawi to będzie wykombinowane. Wolelibyśmy, żeby ta nowa ustawa powstała w sposób bardziej rzetelny i realny przygotowany.
Jak dla Puszczykowa ważnym zawsze było to, żeby zachować określone parametry zabudowy i zagospodarowania terenu wynikające z tego co nam obecna struktura, czy obecny charakter zainwestowania dyktował. I ten drugi problem, o którym chce powiedzieć jest problemem natury wręcz głosu zbulwersowanego człowieka. Wystarczy zgłosić wniosek byle jaki, o byle jaki obiekt nie pasujący do Puszczykowa i czy to będzie Komisja w tym składzie, czy to będzie urbanista w taki sposób jak dotychczas myślący o Puszczykowie, kształtował na podstawie analizy urbanistycznej warunki do tej decyzji i okaże się, że to bzdurne, czy jakieś wymyślone zadanie inwestycyjne zostanie na podstawie analizy uniemożliwione to dla każdego inwestora z dotychczasowego postępowania wynika jeden jedyny wniosek- nie przejmuj się tym, złóż odwołanie do SKO. A tam będzie decyzja odwrotna. Do ponownego rozpatrzenia. Opinia fachowców się nie liczy. Bez komentarza.
-      Radna M. Ornoch-Tabędzka- Od czego można się odwoływać do SKO?
-      Pan Zalewski- Od decyzji urbanistycznej przygotowanej na podstawie analizy według stanu istniejącego mówiącej, że to inwestycja, bzdurna, nie pasująca do Puszczykowa, jest niemożliwa. Załóżmy, że Pani sobie wymyśli, że na swoim terenie w Puszczykowie postawi Pani wieżowiec dziesięciopiętrowy. Jeżeli Urząd wyda opinię, że nie i odmówi to wniosek dla Pani, z tego co powiedziałem- najlepiej odwołać się do SKO. Sprawa zostanie cofnięta do rozpatrzenia ponownego z takim komentarzem.
-      Radna M. Ornoch-Tabędzka- Rozumiem, że jest to tylko w tym momencie, gdy nie ma planu, tak?
-      Pan Zalewski- Oczywiście, wtedy kiedy nie ma planu.
-      Radny M.  Rzepczyński- rozumiem, że Pan sugeruje, żeby Miasta możliwie jak najszybciej uchwalały plany, żeby porządkować kwestię planowania. Jeżeli nie ma planu i na podstawie decyzji mocy administracyjnej istnieje prawdopodobieństwo usytuowania obiektu niezgodnego z charakterem miasta. Rozumiem, że interes miasta od strony ładu przestrzennego jest wówczas gdy istnieją plany.
-      Pan Zalewski- Plany miejscowe sporządza się wtedy kiedy jest jakieś konkretne zapotrzebowanie. To konkretne zapotrzebowanie musi być zdefiniowane i uzasadnione w dość jednoznaczny sposób, pod względem przedmiotowym z zakresu problemowego i obszarowego. Jeżeli będziecie umieli Państwo to zdefiniować to w takim układzie trzeba się zastanowić nad realnością wykonania tego zadania w określonym, krótkim okresie i szansy potem jego wykorzystania w realizacji. Jeżeli to będzie można sobie uzmysłowić to radziłbym przystępować do takich planów niestety, ale małymi enklawami. Tym bardziej, że dla takiej jednostki i tak zurbanizowanej jednostki jak Puszczykowo nic nie da ustalenie planu w skali ogólnej bo musimy raczej poczekać na to, co się nam zdarzy i w jaki sposób, czy zaistnieje okazja, czy obowiązek przemianowania funkcji, czy tego tytułu studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego na opracowanie typu-plan przeznaczenia.
-      Radna H. Rapalska Kaczmarek-  Pan powiedział, że musi być jakieś konkretne zapotrzebowanie. Czy uważa Pan, że takim konkretnym zapotrzebowaniem dla Miasta i dla Mieszkańców nie jest np. chęć zachowania unikalnego środowiska  Puszczykowa, zachowania zabudowy w skali Puszczykowa, zachowanie odpowiedniego procentu zieleni na działkach. Czy to nie jest jakby wystarczający, bardzo ważny argument, żeby jednak do planów urbanistycznych przystępować, żeby właśnie uniknąć możliwości robienia tego co inwestor sobie zażyczy, a czego mu decyzja o warunkach zabudowy nie jest w stanie zablokować.
-      Pan Zalewski- Jeżeli to co Pani powiedziała jest tylko sloganem i uniwersalnym kluczem dla każdej sytuacji to w takim układzie przy umiejętnym przełożeniu tego sloganu na potrzeby dotyczące danego rejonu, danej enklawy będzie możliwe do zdefiniowania jako wyznacznik dla kształtowania tego planu to tak, zgadza się, można do planów przystępować. Przestrzegałbym, żeby taki slogan wystarczył jako podstawa do sporządzenia planu dla całego miasta, czy dla całej dzielnicy.
-      Radny P. Bekas- Powiedział Pan, że odwołanie do SKO powoduje, że wniosek ponownie trafia do Komisji.
-      Pan Zalewski- wniosek, bzdurny, nierealny może się okazać konieczny do uwzględnienia jako, że interes właściciela, czy autora tego wniosku jest ważniejszy.
-      Radny P.  Bekas- Czy następna decyzja, która będzie wydana musi być po myśli inwestora czy ponownie może być odrzucona.
-      Pan Zalewski- Zależy czyja cierpliwość jest większa,  jak długo wytrzyma, ale zdaje się, że po 3-4 razie nikomu nie będzie się chciało o to walczyć.
-      Radny J.  Szafarkiewicz- Wiem, że wiele instytucji złożyło protest do unieważnienia poprzednich planów zagospodarowania. Byłem na takim spotkaniu gdzie np. Prezydent Grobelny jako prezes Związku Miast Polskich wystosował pismo w tej sprawie.  I wiem, że takich protestów było więcej. Na jednym ze szkoleń radzono nam żeby się wstrzymać do końca tego roku ponieważ miało to być zaskarżone.
-      Pan Zalewski- Słyszałem coś takiego, ale z tego, co do naszego biura dociera to mogę powiedzieć w ten sposób- sytuacji odwracalnych nie ma, nie ma szans.
-      Radny P. Bekas- Rozumiem, że to co dotyczy  Puszczykowa to nie będzie dwupasmowa droga, z jakimś rozdziałem pasów, ze skrzyżowaniami, czy to będzie tak jak Pan mówi jednojezdniowa dwupasmowa ewentualnie trzypasmowa. Pan mówi, że ta północna część już jest praktycznie przejezdna. Mam wątpliwości bo przecież tam nie ma mostu na Warcie.
-      Pan Zalewski- Nie mówiłem, że jest przejezdna tylko, że jest w końcowej fazie projektowania i przystępowania do realizacji. Nie ma takich projektów. Nie przewiduję, żeby tutaj była dwójezdniówka.
-      Burmistrz M. J. Napierała- Chodzi mi o wyjaśnienie kwestii skutków ewentualnej obwodnicy w Mosinie. Bo tak nie bardzo zrozumiałem, czy te skutki dla nas będą negatywne czy będzie to neutralna sytuacja.
-      Pan Zalewski- W obecnym wlocie tego wyjazdu z Puszczykowa na tą drogę wojewódzką, na wprost tego wylotu z Puszczykowa jest taka przecinka leśna. I wtedy może się okazać, że to będzie skrzyżowanie. I konsekwencje tego skrzyżowania trzeba brać pod uwagę. Nie umiem nazwać w tej chwili jakiego rodzaju to będą konsekwencje. Ale jeżeli będziemy świadomi tego, że tam to skrzyżowanie może być to proszę zastanowić się chwilę nad tym c czym możemy się liczyć.
-      Burmistrz M. J.  Napierała- Rozumiem, że Pan nie chce tego nazwać po imieniu, że byłyby to skutki negatywne dla Puszczykowa.
-      Pan Zalewski- Nie mogę nazwać, że to skutki negatywne. Oczywiście, zintensyfikowanie ruchu przez tą trasę może odblokować ruch po tej drugiej trasie. Co będzie lepsze? Przełożenie tego ruchu na drugą stronę torów kolejowych jest niemożliwe bez myślenia o innym połączeniu w kierunku północnym. Nie przejazdem kolejowym tym obecnym, to jest niemożliwe. Trzeba myśleć o innym połączeniu. Też za daleko wychodzę, żeby mówić gdzie to powinno być. Wiadomo, że w kierunku północnym, po tamtej stronie torów kolejowych. Ale w sferze szukania pewnych rozwiązań teoretycznych musimy założyć różnego rodzaju rozwiązania. Czy będziemy wiedzieli przed czym się ewentualnie bronić. Czy będziemy umieli to zdefiniować- w jaki sposób zdyscyplinować się i czego pilnować, żeby za dużo dla Puszczykowa nie przyszło tych minusów to jest inna kwestia.
-      Burmistrz M J. Napierała- Wyrażam swoje zdanie, ale myślę, że Radni będą tego samego zdania, że nie chcielibyśmy tutaj mieć trasy przelotowej przez Puszczykowo wzdłuż ulicy Nadwarciańskiej i ulicy Wczasowej. Dlatego prosiłem o nazwanie po imieniu tych ewentualnych zagrożeń. My bronimy się jak możemy przed ruchem tranzytowym na tych trasach przelotowych przez nasze Miasto bo traktujemy to jako zło konieczne. A po drugie jest połączenie drogami wojewódzkimi 431,430 i tak ta droga przebiega przez Puszczykowo na wysokości właściwie dolnego Puszczykowa i Starego Puszczykowa i w związku z tym tutaj jeszcze tworzyć jakieś możliwości ruchu przez Puszczykowo od strony Niwki to byłoby rzeczą tragiczną. Czy powinniśmy Pana zdaniem już coś w tej chwili czynić? Czy na razie możemy powiedzieć, że jest to nierealne albo też nie będzie przesłanek, które urealniły by taki szaleńczy zamysł.
-      Pan Zalewski- Zgadzam się z Panem Burmistrzem.
-      Radna M. Ornoch Tabędzka- Powiedział Pan, że wszystko co się tyczy planowania przestrzennego było w ostatnim czasie przedmiotem dużych manipulacji. Kto jest podmiotem, a kto jest przedmiotem tych manipulacji?
-      Pan Zalewski- We współpracy z gminami w pewnym okresie nawet bardzo często zwracano uwagę, że planem wszystko się ureguluje. Żeby zrobić dobry plan to trzeba być oprócz tego, że urbanistą to jeszcze prorokiem. Przedmiotem manipulacji nazywam to, że w obecnej ustawie znalazły się podrzucone w ostatnim momencie i to zostało nam w Gdańsku ujawnione, chodzi o ochronę miejsc pamięci narodowej, czy męczeńskiej. Bo nie umiano sobie poradzić inaczej z Oświęcimiem. W tym samym momencie pojawiły się markety. Nie umiano w sposób administracyjny zdyscyplinować to wrzucili to do ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Kiedy okazało się, że po 1994r., a szczególnie po 2003r. wszyscy się znają bardzo na planowaniu przestrzennym to trzeba było dla tych wszystkich, dla tych zawodów, które chciałyby coś dla siebie uszczknąć stworzyć formułkę- w ustawie o gospodarce nieruchomościami wpisano obowiązek sporządzania prognoz ekonomicznych. Ekolodzy załatwili sobie coś innego. W związku z tym z planowania przestrzennego, które dotychczas, w zamierzchłych czasach polegało na tym, że pracowały zespoły interdyscyplinarne w sposób naturalny były uwzględniane to w momencie, kiedy nastąpiło upowszechnienie planowania przestrzennego, kiedy większość zawodów mogło się dorwać do tego stolika doszło do tego, że przeróżni projektanci się pojawili bo takie było zapotrzebowanie, a urbaniści sobie z tym nie radzili doszło do sytuacji takiej, że te plany były robione na zamówienie. Incydentalnie, dla małych terenów, bez rozpatrywania powiązań przestrzennych. Potem prawnicy zaczęli do tego dochodzić i mówić- przedmiot planu dotyczy tej działki to nie wolno na około niczego badać i ujawniać tego. W tym momencie doszło do sytuacji takiej, że te plany były robione incydentalnie, były robione dla sprawy. Gminy chętnie z tego korzystały- jest wniosek róbmy plan. Zrobimy plan, będziemy się martwili się jak to posklecać. O ile wiem to jeden z architektów był tutaj u Państwa i powoływał się na tego rodzaju przykłady mówiące o tym, że są incydentalne plany robione. To nie jest wina projektantów tylko wina systemu, albo wynikiem braku systemu. Jeżeli w Puszczykowie jest na tyle sprzyjająca sytuacja, że ta jednostka jest na tyle zurbanizowana, że te wyznaczniki z tego zurbanizowania są dość ścisłe i jednoznaczne to słusznym jest nazwać te wyznaczniki dla określonych rejonów, określonych enklaw i te wyznaczniki bronić albo w systemie stworzonym planami miejscowymi, takimi lokalnymi, albo w systemie generalnym, zobaczymy co nam nowa ustawa przyniesie.                               
-      Przewodniczący Rady M. Thiel- Czy Pani Rapalska zechciałaby zabrać teraz głos?
-      Radna H. Rapalska-Kaczmarek- Nie chciałabym może dzisiaj rozwodzić się ogólnie na temat planowania przestrzennego ponieważ niejednokrotnie na Radzie wyrażałam swoje zdanie i jest ono znane Radzie. Może tylko w skrócie powiem, że jestem za wykonywaniem mimo wszystko planów zagospodarowania przestrzennego w jak najszerszym zakresie, jeśli chodzi o Miasto. Ponieważ tylko one stanowią obowiązujące prawo i uważam, że lepiej jest inwestorowi wydawać warunki zabudowy na daną działkę na podstawie planu zagospodarowania niż opracowywać decyzje w kontekście między innymi takich zagrożeń, o których mówił Pan Zalewski. Chciałabym w takim razie ponieważ uważam, że w tej chwili w Puszczykowie pojawiły się bieżące, bardzo konieczne do przeprowadzenia dyskusji tematy i chciałabym dzisiaj po prostu je poruszyć. Po pierwsze temat MOSiR-u. Dostaliśmy jako Komisje koncepcję i pismo od Pana Burmistrza, aby do koncepcji na temat zagospodarowania Mosiru się ustosunkować. Nasza Komisja wnosiła do Pana Przewodniczącego wniosek, żeby te dyskusje nie odbywały się na temat tych koncepcji, nie odbywały się na komisjach, ponieważ w tym momencie na każdej Komisji są podobne rzeczy. Tylko, żeby Rada spotkała się na jakimś ogólnym spotkaniu i temat Mosiru przedyskutowała. Jest to temat bardzo ważny ponieważ jest to największy teren miejski w Puszczykowie, położony w jego centrum i sposób jego zagospodarowania jest ważny dla całego Miasta. Chciałabym dzisiaj skorzystać z tego, że tematem jest właśnie planowanie przestrzenne i podyskutować chwilę na temat przedstawionych koncepcji i spróbować aby Rada podjęła jakieś decyzje odnośnie podjęcia dalszych kroków w stosunku do tego terenu. MOSiR do dzisiaj, jak wszyscy wiemy, był dzierżawiony na krótkie okresy czasu. W tej chwili jest propozycja, aby teren ten został wydzierżawiony na minimum 20 lat. W związku z tym to, co się będzie, zacznie tam dziać będzie już można powiedzieć, jeśli nie docelowe to będziemy na to patrzeć przez następne kilkadziesiąt lat. I dlatego uważam, że podjęcie jakichś decyzji wspólnie jest bardzo ważne. W skrócie chciałabym poprosić Panią Stempniak, żeby przedstawiła temat, a potem chciałabym prosić Radę o dyskusję. Ponieważ są tutaj goście na sali myślę, że też chcieliby kilka słów usłyszeć.
-      Burmistrz M. J. Napierała- W moim pojęciu jest to rozszerzanie programu Sesji ponieważ, jak powiedziała Pani Rapalska przesłaliśmy pismo jako Urząd do Komisji z prośba o ustosunkowanie się do tego problemu. Wpłynęły do nas uwagi między innymi od Komisji, którą reprezentuje Pani Radna Rapalska i jest wniosek, który jest właściwie powtórzeniem wniosku Miejskiej Komisji Urbanistycznej i myślę, że to jest materiał, nad którym powinniśmy się najpierw roboczo pochylić, a potem dopiero formułować wnioski. Przecież kwestię ewentualnej dzierżawy i tak Rada musi wyrazić zgodę na to bo, bez woli Rady, nic się nie zdarzy. A nie sama dzierżawa była przedmiotem tylko odniesienie się do tego co w koncepcji przedstawionej Państwu było wcześniej sygnalizowane i żeby Radni byli uprzejmi się do tego odnieść.
-      Radna H. Rapalska-Kaczmarek- Uważam, że jesteśmy w tej chwili jako Rada praktycznie w całości, dwóch osób chyba nie ma. I jeżeli można podyskutować chwilę na temat tej sprawy ponieważ wyniknęły pewne sprawy, które uważam, że powinny w tej chwili zostać omówione.
-      Radna M. Ornoch-Tabędzka- Chciałabym skorzystać z obecności Pana Zalewskiego, który jest urbanistą i wręcz go zapytać o kilka spraw kluczowych dla planowania w tym mieście, które moim zdaniem wymagają bardzo pilnego rozwiązania, które dotyczą kompleksowego zaplanowania głównego terenu rekreacyjnego w mieście i między innymi chciałabym zapytać, czy zgodnie z Pana wiedzą i sztuką planowania można jakby rozpatrywać teren od ulicy Poznańskiej do lasu, który jest terenem rekreacyjnym w podziale na trzy niezależne części zakładając, że jedna, środkowa część tego planu będzie wydzierżawiona na 20 lat. Myślę sobie, że jest to problem, który nabrzmiał i, który w momencie tym, kiedy dzisiaj nie zostanie w jakiś sposób przynajmniej wywołany to, być może, będziemy się borykali z różnymi sprzecznymi opiniami. A jest wreszcie szansa, forum na to, żeby właśnie dokładnie dzisiaj, otwarcie na ten temat podyskutować.
-      Radny J. Szafarkiewicz- Uważam, że temat MOSiR-u jest tematem bardzo ważnym natomiast nie uważam, że to jest temat na dzisiejszą sesję. Byłbym raczej za tym, żeby wspólne posiedzenie komisji zorganizować i po decyzjach Burmistrza dotyczących tego tematu jeszcze raz się zebrać i podjąć jakieś kroki konkretne. Na dzień dzisiejszy bez planów Urzędu i Burmistrza nie bardzo mamy na ten temat podstawę do dyskusji.
-      Rana Rapalska-Kaczmarek- Chciałam skorzystać z tego, że dzisiaj jest Pan Burmistrz ponieważ na ostatnich dwóch, czy trzech ostatnich Komisjach, kiedy prosiłam go do udziału na Komisji Urbanistyki i Architektury nie przyjął zaproszenia i wszelkie tematy przedstawiała nam Pani Stempniak. W związku z czym właśnie dzisiaj mamy możliwość zapytania Pana Burmistrza jako Komisja o te rzeczy, które nas nurtowały i na które ewentualnie Pani Stempniak odpowiadała, że ona nie jest władna nam odpowiedzieć bo nie zna problematyki. A poza tym chciałam Panu Przewodniczącemu zasugerować, że w punkcie c) jest napisane- Przewodnicząca Komisji Ładu Przestrzennego Urbanistyki i Architektury Radna Hanna Rapalska Kaczmarek. Miałam w tym momencie jak rozumiem możliwość tak jak Pan Zalewski, jak Pani Stempniak ustawienia sobie tego o czym dzisiaj chciałabym powiedzieć. Dwa tematy chciałabym, żeby zostały poruszone. Nie będę tutaj mówiła ogólnie. Ten czas 20-25 minut, który bym przeznaczyła na opowiadanie ogólnie o Puszczykowie chciałabym przeznaczyć na konkretne dwa bardzo palące dla Miasta tematy. I nie wiem dla czego nie mielibyśmy dzisiaj na ten temat porozmawiać. Tym bardziej, że następnym punktem jest dyskusja i można od razu połączyć te dwa punkty.
-      Radny P. Bekas- Najbardziej uderzyła mnie wypowiedź Pani Rapalskiej, że przedstawia swój pogląd, a nie Komisji. Rozumiem, że tu reprezentuje Komisję więc nie wiem dlaczego. Oczywiście jest to problem bardzo pilny. Również ten temat był dyskutowany na Komisji Majątku i Inwestycji, też było zajęte stanowisko w tej sprawie, której zresztą Pani uczestniczyła, bo jest Pani jej członkiem. To jest temat bardzo ważny, ale ja chciałbym się dowiedzieć generalnie co dla Puszczykowa, tak rozumiem dzisiejszą dyskusję. Dla mnie wydaje się sprawą najważniejszą, dla nas jako Radnych, gdzie my jesteśmy z tymi planami o których tutaj dyskutujemy od dawna. Nie ukrywam, że ostatnio przeglądając różne dokumenty widziałem ile kosztuje przygotowanie decyzji. Co mnie mile zaskoczyło, że to jest tylko taka kwota. Tylko słyszę tutaj po raz pierwszy, że od decyzji istnieje odwołanie. I w efekcie ta decyzja to tak naprawdę świstek papieru, brzydko powiem, który można egzekwować albo nie. Jeżeli Pan również nam podpowiada, że plany też nie bardzo bo to różnie można patrzeć to, w związku z tym, co dalej. Oczekuję od tej dyskusji odpowiedzi, pomocy nam jako Radnym co tu zrobić, żeby mieć możliwość kontrolowania co się dzieje, jak Puszczykowo będzie wyglądało, tym bardziej wiedząc, że my nie wydajemy pozwoleń na budowę tylko to się dzieje w Starostwie. Przykładem- mur w Puszczykówku. To jest mi się wydaje temat dużo ważniejszy. Chociaż oczywiście MOSiR to jest problem ważny i od niego nie uciekniemy. Ale to jest nasza wewnętrzna sprawa, którą musimy sami rozwiązać, nikt za nas tego nie rozwiąże, my będziemy decydować o dzierżawie, albo o nie. Dlatego dziwię się, że Pani radna M.  Ornoch mówi, że już zdecydowano, że na 20 lat będzie wydzierżawione. Przecież my mamy o tym zdecydować. Zadałem problem, żeby Pan Zalewski spróbował nam pomóc w rozwiązaniu jak pilnować co się dzieje, żeby nie powstały 10 piętrowe wieżowce.
-      Przewodniczący Rady M. Thiel- Uważam, że jeżeli chodzi o naszą dzisiejszą sprawę to jest to  sprawa informacyjna. I tu mówimy zupełnie ogólnie o wszystkich kwestiach jakie mamy do czynienia w związku z gospodarką przestrzenną. Dlatego prosiłbym uprzejmie nie wekslować całego naszego posiedzenia na sprawę dotyczącą MOSiR-u. Ze względu na to, że wiem, że Mosir to jest bardzo istotna kwestia i wobec powyższego, ona musi mieć odrębny punkt w jakiejkolwiek najbliższej Sesji i wtedy będziemy wszyscy przygotowani do tego i odpowiednio będziemy mogli te sprawy omawiać.. Nie mamy takiej możliwości żeby zwoływać Radnych poza Sesją. My tylko na Sesji możemy te sprawy rozważać. Wobec tego odpowiedni punkt na Sesji będziemy musieli umieścić. Ale, jeżeli Pani uważa, że należałoby jeszcze przed Sesją jakieś wspólne podjąć postulaty to proponowałbym raczej, żeby Pani z pokrewnymi komisjami wspólne posiedzenie zrobiła i wystąpiła następnie do całej naszej Rady z pewnymi koncepcjami. W ten sposób będzie ta rozmowa bardziej czytelna niż w tej chwili.
-      Radna H. Rapalska-Kaczmarek- Bardzo się dziwię, że ktokolwiek tu dzisiaj może być nieprzygotowany ponieważ jako Komisje, a  rozpatrywało to pięć komisji, więc praktycznie rozpatrywali to wszyscy radni, bo w pięciu komisjach są wszyscy radni co sobie przejrzałam, mieli złożyć wnioski odnośnie Mosiru do dnia 29 września. Dla mnie tematyka-gospodarka przestrzenna plus temat najbardziej palący dla Miasta- sprawa Mosiru to jest tak jednoznaczne, że szkoda czasu, żebyśmy tutaj dyskutowali czy to jest zasadne dzisiaj czy nie.. Jeszcze chciałam tutaj Panu Bekasowi, żeby mi to nie uleciało, odpowiedzieć. To co Pan powiedział, że Pan architekt Zalewski ma nam poradzić co zrobić, żeby nie powstawały mury i dziesięciokondygnacyjne wieżowce. Po prostu robić plany. Tylko plan jest obowiązującym prawem i tylko plan może zabronić inwestorowi lokalizacji na granicy muru i lokalizacji zabudowy o wysokości większej niż ilość kondygnacji, którą narzuci plan. Tego żadna decyzja o warunkach zabudowy nie jest w stanie w sposób ostateczny zabronić inwestorowi. Bardzo bym prosiła, żebyśmy do tematu Mosiru przeszli. Jeszcze uzasadnię swoje zdanie, dlaczego? W tej chwili dzierżawcą wymówiono dzierżawę w związku z czym teren nie jest wydzierżawiony, stoi bezpański. Nie przynosi Miastu żadnych finansowych korzyści ponieważ jest to teren w całości będący własnością Miasta i przekładanie tego o miesiąc, czy dwa, trzy w przód powoduje, że każdy miesiąc zmniejsza korzyści finansowe, które Miasto mogłoby osiągnąć albo z dzierżawy tego terenu lub ze zrobienia wspólnego projektu np. w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. i. Dlatego uważam, że jest to naprawdę palący problem i dzisiaj uważam, że należy chociażby podyskutować chociaż chwilę na ten temat korzystając, że jest Pan Burmistrz i może nam na ten temat odpowiedzieć.
-      Burmistrz M.J  Napierała- mam pytanie do Pana Zalewskiego. Ponieważ Pan zajmuje się opracowywaniem planów dla naszego Miasta już od chyba dwudziestu lat, a przynajmniej piętnastu. Czy mógłby Pan określić czas jaki byłby konieczny żeby dla 70% powierzchni naszego Miasta opracować plan zagospodarowania przestrzennego. Mniej więcej jakie by to były koszty? Ponieważ mówienie, slogany jakie powtarza Pani Radna Rapalska, że tylko plany i jeszcze raz plany to jest mówienie bez pokrycia. Ale proszę nam odpowiedzieć na moje pytanie.
Lista wiadomości